#książki, #book, #recenzja · #podsumowanie

Podsumowanie października

 

Ech, żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce. Jesień = marazm i stagnacja. Niby czasu na czytanie sporo, ale zabrać się za nie nie mogę. Przez pierwsze dwa tygodnie października przeczytałam (tadam, tadam) – nic, jednak w ostatnich dwóch więcej, niż mogłabym się spodziewać. Listopad zapowiada się dokładnie tak samo. Dobijam do połowy miesiąca, a nie mam skończonej ani jednej książki. Ale żeby nie było, że tylko marudzę i marudzę – mam kilka powodów do radości. Licznik na Facebooku przekroczył 1000 obserwujących, a na Instagramie 800 – to przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Kontynuuj czytanie “Podsumowanie października”

#książki

Konkurs – Zaczarowana codzienność [ROZWIĄZANY]


Przy okazji recenzji Witraża obiecałam Wam niespodziankę. Oto ona! Kto nie zna jeszcze twórczości Agnieszki Korzeniewskiej, będzie miał możliwość się z nią zapoznać. Wystarczy tylko pod postem konkursowym na Facebooku ( TU ) odpowiedzieć na pytanie:

Według Agnieszki Korzeniewskiej ludzkie losy przypominają witraż, a do czego Ty byś je porównał?

1. Konkurs trwa od 18.09.17 do 23.09.17.

2. Wyniki ogłoszę najpóźniej 26.09.17 wieczorem, w poście na blogu.

3. Nagrodą jest jeden zestaw (5 zeszytów) Zaczarowanej codzienności  Agnieszki  Korzeniewskiej, który powędruje do autora najciekawszej odpowiedzi.

4. Na dane zwycięzcy czekam 3 dni, jeśli się nie zgłosi, wybiorę następną osobę.

5. Nagrodę wyślę w ciągu 3 dni od otrzymania danych do wysyłki.

6. Koszty wysyłki na terenie Polski pokrywam ja. Koszt przesyłki zagranicznej pokrywa zwycięzca.

7. Facebook i WordPress nie są związane z konkursem.

Do dzieła!

***

 

Zwyciężczynią zostaje Mariola Zofia Laura Marszałek. Serdecznie gratuluję i dziękuję za udział.


#książki, #book, #recenzja

Smutek cinkciarza

Tytuł: Smutek cinkciarza

Autor: Sylwia Chutnik

Wydawnictwo: Od deski do deski

Rok wydania: 2016

 

Opis ze strony wydawcy:

“Smutek cinkciarza” – seria Na F/AKTACH, opowieść zainspirowana jest śmiercią cinkciarza, którego zabił w windzie jego syn. Sprawa została umorzona we wrześniu, nie udowodniono nikomu winy, ale wszelkie poszlaki na to wskazują, że była to sprawa rodzinna. Autorka przeniosła akcję z Trójmiasta do W-wy i tradycyjnie dla serii, przedstawiła swoją wizję wydarzeń.

Wiesiek dobry chłopak był…

Nie jestem z Warszawy, w PRL-u nie żyłam ani jednego dnia a jednak dałam się porwać w sentymentalną podróż razem z Wieśkiem. Wiesiek – bywalec dancingów, ze smykałką do interesów, drobny cwaniaczek z dobrą gadką – nie da się go nie polubić. Smutek cinkciarza jest próbą rozliczenia się ze swoim życiem, w którym nie zawsze było się pozytywnym bohaterem, jest specyficzną spowiedzią w zadymionym barze, przy setce wódki. Jest obrazem warszawskiego półświatka, szarej (ale czy na pewno?) rzeczywistości i kombinatorstwa. Co odróżnia powieść od pozostałych pozycji z Serii na F/Aktach? Niesamowity, nostalgiczny klimat i choć książka powstała na bazie materiałów dotyczących zabójstwa, nie ma tu drastycznych opisów i okrucieństwa. Sylwia Chutnik ugryzła zbrodnię w zupełnie inny sposób.

Wiesiek to mąż i ojciec, który jak każda odpowiedzialna głowa rodziny, stara się by jego dzieciom i żonie niczego nie brakowało, próbuje zabezpieczyć ich przyszłość a wszystko co robi, robi z myślą o nich. Kocha miłością szorstką i męską, którą okazuje w praktyczny sposób, zapewniając najbliższym godny byt. Wiesiek ma dwa oblicza – zaradnego cwaniaczka i wrażliwca, który nosi w sobie rany przeszłości. Wiesiek jest prostym mężczyzną, ale nie prostakiem. Nie da się nie polubić Wieśka.

Całkowicie zakochałam się w tej historii, w anegdotkach szwindelkowo – handelkowych, kożuchach z Turcji, dancingach, bonach, szlagierach… Pomimo tego że to raczej epoka młodości moich rodziców, powieść poruszyła we mnie najczulsze struny, zwłaszcza opowieści o ojcostwie i relacjach rodzinnych.

Podsumowując, Smutek cinkciarza jest jedną z najbardziej melancholijnych a na pewno jedną z najlepszych powieści jakie przeczytałam. No właśnie… Przeczytałam tylko częściowo, bo większość jednak wysłuchałam i właśnie taką formę Wam polecam. Choć sama najbardziej kocham książki papierowe, to w tym wypadku interpretacja Zbigniewa Buczkowskiego jest absolutnym mistrzostwem i zdecydowanie wpłynęła jeszcze lepszy odbiór powieści.Cinkciarz Wiesiek skradł moje serce, Wy też dajcie się porwać.

***

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Od deski do deski.