#książki, #book, #recenzja

Dziewczynka, która wypiła księżyc

Tytuł: Dziewczynka, która wypiła księżyc

Autor: Kelly Barnhill

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z niewinnego życia powstrzyma wiedźmę przed terroryzowaniem ich miasta.

Ale Xan jest dobra. Dom w leśnym zaciszu dzieli z mądrym potworem Glerkiem i maleńkim smokiem Fyrianem o wielobarwnych skrzydłach. Ratuje ona porzucone dzieci i oddaje w opiekę rodzinom po drugiej stronie lasu, karmiąc niemowlęta blaskiem gwiazd. Jednemu z nich przypadkowo daje jednak do wypicia blask księżyca, napełniając je magią o niewyobrażalnej mocy. Xan postanawia sama wychować tę niezwykłą dziewczynkę. Kiedy zbliżają się trzynaste urodziny Luny, jej moc przybiera na sile…

Mnożące się dokoła złowrogie znaki wzmagają strach mieszkańców Protektoratu. Jeden z nich postanawia zabić wiedźmę, by uwolnić swój lud od trwającego od lat terroru. Do czego doprowadzić może wiara w zabobony? Jak niebezpieczna jest moc, którą posiadła Luna i jak potoczą się losy Xan, Glerka oraz Fyriana, którzy stali się rodziną dziewczynki?

Magia na wyciągnięcie ręki

Nad Protektoratem wiecznie unosi się mgła i ciężkie chmury smutku. W Protektoracie nigdy nie świeci słońce, a jego mieszkańcy są przygaszeni. Każdego roku muszą ofiarować okrutnej Wiedźmie najmłodsze dziecko, które Starsi odbiorą rodzinom i pozostawią samotne w lesie. Nikt nigdy nie widział Wiedźmy. Nikt nie wie, skąd wzięła się okrutna tradycja składania niemowląt w ofierze. Nikt nie jest w stanie się temu przeciwstawić. Do czasu.

Dziewczynka, która wypiła księżyc jest powieścią, z której magia wylewa się strumieniami. Są czary, Wiedźma, smoki i potwory (i to niekoniecznie te mieszkające na Moczarach), czyli wszystko, co w baśniach najlepsze. Wykreowany przez autorkę świat jest jednocześnie mroczny, ale też pełen uroku. Najbardziej jednak zachwyca mnie język jakim ta historia jest opisana: piękny, literacki i plastyczny. Sama historia również wzbudza moją sympatię – jest ciekawa i intrygująca. Interesujący i bardzo niejednoznaczni bohaterowie sprawiają, że i starszy czytelnik nie nudzi się w trakcie lektury.

Czy powieść ma jakieś minusy? Od momentu, w którym na główną bohaterkę został rzucony czar ochronny, którego działanie miało skutki uboczne, poczułam znużenie tą historią. Przez wiele kolejnych stron autorka opisuje różne sytuacje, w których owe skutki uboczne mają miejsce, co wcale nie wpływa na rozwój fabuły. Już po pierwszych dwóch, może trzech, sytuacjach czytelnik orientuje się jakie są konsekwencje użytej magii, więc mnożenie kolejnych takich scen było całkowicie zbędne.

Mimo że język powieści jest naprawdę zachwycający, autorce od czasu do czasu zdarza się uderzyć w zbyt patetyczny ton. Baśnie rządzą się swoimi prawami, ale czy młodszemu czytelnikowi przypadnie to do gustu?

A jeśli już jesteśmy przy młodszych czytelnikach, nie mogę nie zwrócić uwagi na to, że Dziewczynka, która wypiła księżyc jest historią wielowątkową i dość złożoną. Młodsze dzieci mogą mieć duży problem z przyswojeniem fabuły i uporządkowaniem jej sobie w głowie. Zważywszy na to, że w powieści pojawia się kilka opisów, które można uznać za brutalne, powieść polecam przede wszystkim nastolatkom i dorosłym.

Powieść Barnhill początkowo przysporzyła mi trochę problemów. O ile początek był wciągający, o tyle w trakcie lektury historia zaczęła wydawać mi się niespójna i nielogiczna. Dopiero gdy usiadłam spokojnie i zaakceptowałam, że jest to baśń, zaczęłam czerpać prawdziwą przyjemność z czytania (zwłaszcza, że to co na początku wydawało mi się nielogiczne, zostało później wyjaśnione i dla  nieco młodszego czytelnika powinna być to argumentacja jak najbardziej przekonująca). Jest to niezwykle mądra opowieść o miłości, poświęceniu, odrzuceniu pustych rytuałów, które opierają się na zasadach, których nikt nie jest w stanie wyjaśnić. Dziewczynka, która wypiła księżyc jest cudownie niejednoznaczną historią o tym, że zło może skrywać się tam, gdzie nigdy byśmy się go nie spodziewali.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.