#książki, #book, #recenzja

Emigrantki

Tytuł: Emigrantki

Autor: Janice Y.K. Lee

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

Opis ze strony wydawnictwa:

Trzy Amerykanki mieszkają z dala od ojczyzny w wielokulturowym Hongkongu. Ich rzeczywistość najlepiej opisują słowa ? emigracja, wyobcowanie, samotność. Z pozoru niczym nie związane, obce sobie osoby złączy splot nieprzewidzianych zdarzeń.

Mercy skończyła niedawno studia na uniwersytecie i szuka pomysłu na życie. Hilary żyje w dobrobycie, zajmuje się domem, lecz wszystkie jej myśli pochłania pragnienie dziecka, które może ocalić rozpadające się małżeństwo. Z kolei Margaret, do niedawna szczęśliwa matka trójki dzieci, próbuje pogodzić się z niewyobrażalną stratą. Każda z kobiet walczy z własnymi demonami, a ich spotkanie odmieni wszystko.

W małym światku emigrantów

Ostatnimi czasy zauważam ogromną zmianę w jakości literatury dedykowanej kobietom. Oczywiście księgarnie ciągle zasypane są erotyczno-romansową szmirą, ale wśród nich znaleźć można powieści, które mdłymi romansidłami nie są, są za to świetnie napisaną prozą kobiecą.

Nie dziwi mnie wcale porównywanie powieści Janice Y.K. Lee do Wielkich kłamstewek czy Gotowych na wszystko. Emigrantki zawierają w sobie wszystko to, co najlepsze z obu wyżej wymienionych. Wszystkie trzy tytuły są o kobietach, problemach, z którymi się borykają oraz o przyjaźni, często całkowicie nieoczywistej. Jednak powieść Lee odrzuca groteskowość Wisteria Lane, a do tego jest dużo sprawniej napisana niż powieść Liane Moriarty.

Emigrantki pokazują  nieoczywisty obraz ekspatów, o całkowicie innej pozycji w hongkońskim społeczeństwie względem emigrantów, którzy zwykle przychodzą na myśl w przypadku emigracji zarobkowej. Przybysze żyją często na dużo wyższej stopie, niż miejscowa ludność, tworzą swoją własną małą Amerykę, odgrodzoną od toczącej się tuż obok prawdziwej rzeczywistości. Jednak życie w emigracyjnych skupiskach wcale nie chroni przed samotnością, która w powieści przyjmuje różne oblicza: wyobcowania kulturowego i językowego, oddalenia od bliskich, którzy zostali w Stanach, pragnienia posiadania dziecka, nieutulonej straty bliskiej osoby. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, w jaki sposób autorka połączyła pozornie ze sobą niezwiązanych bohaterów. Losy kobiet przeplatają się w powieści, często naprawdę zaskakująco. Ktoś, kto w opowieści jednej z bohaterek jest zaledwie wspomniany, w następnym rozdziale odgrywa kluczową rolę.

Powieść Janice Y.K Lee zachwyca mnie motywacjami i psychologiczną złożonością bohaterek, których zachowania wydają się nieprzewidywalne, zwłaszcza jeśli spojrzy się na nie zaledwie powierzchownie. Jednak zachowanie kobiet wznoszących się ponad własne cierpienia i straty tak naprawdę ma wiele sensu. Każdy z nas z jakiegoś powodu cierpi, każdy kogoś stracił, ale pielęgnowanie krzywd do niczego nie doprowadzi, za to podobieństwo przeżyć i doświadczeń może stać się podwaliną pięknej przyjaźni. Emigrantki są powieścią z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, ale bez patosu i egzaltacji. Chwytają za serce. Z niecierpliwością będę czekać na ekranizację.

4 komentarze

Skomentuj niepoczytalna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.