#książki, #book, #recenzja

Mój piękny syn

Tytuł: Mój piękny syn

Autor: David Sheff

Wydawnictwo: Poradnia K

Rok wydania: 2019

Opis ze strony wydawnictwa:

Pierwsza tak szczera historia buntu młodego, dorastającego chłopaka opowiedziana przez ojca, który za wszelką cenę próbuje walczyć z uzależnieniem syna.

Porywająca i rozdzierająca serce opowieść o miłości rodzica do dziecka, studium zdobywania życiowej mądrości. Przejmujące świadectwo ojca, który zadaje sobie pytanie, co zrobił albo czego nie zrobił, że jego wspaniałe, zdolne i wrażliwe dziecko zaczęło się buntować, popełniać błędy i pogrążać w uzależnieniu. Czy jest odpowiedzialny za nałóg własnego syna? W styczniu na ekrany kin wejdzie film oparty na dwóch bestsellerowych książkach – świadectwach ojca i syna, Davida Sheffa i Nica Sheffa. W role bohaterów wcielą się Steve Carell i Timothée Chalamet.

Hymn ojcowskiej miłości
Temat uzależnienia w literaturze nie jest ani niczym nowym, ani odkrywczym. Do tej pory wydano dziesiątki (o ile nie setki) wspomnień osób uzależnionych, które podjęły walkę z nałogiem lub takich, które były tej walki świadkiem. Czym zatem wyróżnia się książka Davida Sheffa? To głębokie studium nałogu dziecka, rozważanie o każdej najmniejszej rzeczy, która mogła się do niego przyczynić. To pełna emocji, a zarazem bardzo wyważona historia niekończącej się miłości zrozpaczonego rodzica, który wbrew wszelkiej logice walczy o powrót do zdrowia swojego syna.
Najważniejsze to poznać powód?
Książka Davida Sheffa miała być po pocieszeniem i nauką dla wszystkich, którzy zderzyli się (bądź zderzą) z problemem uzależnienia. Autor pokazuje jak trudne jest bycie współuzależnionym, jak wielkim obciążeniem psychicznym jest zbyt wnikliwe analizowanie powodów, a co za tym idzie: nieustanne obwinianie się za chorobę dziecka. Mój piękny syn jest opowieścią o długiej drodze do zdrowia nie tylko syna autora, ale całej jego rodziny – żyjącej przez całe lata w strachu, rozczarowaniu i wyrzutach sumienia. W przeciwieństwie do innych pozycji dotyczących narkomanii, ta książka nie jest nastawiona na szokowanie ani drastyczne szczegóły, a na pokazanie próby rozwiązania problemu jakim jest uzależnienie. To naprawdę stonowana, choć niepozbawiona emocji opowieść rodzica, który stara się odzyskać swoje dziecko.
Czy leci z nami tłumacz?
Do samej treści książki nie mam żadnych zastrzeżeń – wpisała się ona we wszystkie moje oczekiwania i myślę, że bardzo dobrze spełnia zadanie, które autor sam przed sobą postawił: niesie wsparcie w walce z uzależnieniem. Jednak pod względem technicznym jedna rzecz przeszkadzała mi dość mocno – tłumaczenie. Jest ono niekonsekwentne (np. brak translacji tytułów programów kontra spolszczenie nazw, które przyjęły się w polskiej popkulturze w oryginale (Cud Kobieta zamiast Wonder Women, zespół Nirwana zamiast Nirvana). Od tłumacza wymagam tego, żeby zamiast dokładnego przekładu potrafił oddać klimat, sytuację oraz zrobił research na dany temat. Krótko mówiąc – wymagam zaangażowania. W przypadku przekładu Jarosława Mikosa niektóre wypowiedzi małych dzieci brzmią mało wiarygodnie i egzaltowanie, pojawiają się błędy: w tytule sztuki Williamsa – Kotka na gorącym, blaszanym dachu (w książce: Kotka na gorącym dachu), w tytule filmu Zakochany bez pamięci – (w książce: Zakochany do szaleństwa). Chyba nie jest tak wielkim problemem, żeby sprawdzić, pod jakimi tytułami niektóre dzieła funkcjonują w Polsce. Uczciwie muszę przyznać, że mój egzemplarz recenzencki był jeszcze przed ostateczną korektą i mam nadzieje, ze wersja finalna będzie wolna od powyższych błędów. W moim odczuciu przekład Jarosława Mikosa jest poprawny, ale odarł nieco oryginał z literackości.
Byle nie stracić nadziei
Mój piękny syn rozkłada uzależnienie na najdrobniejsze cząstki i analizuje każdą z nich z osobna. To historia poruszająca, ale nie dlatego, że jest przesycona brutalnością czy rozdzielającymi opisami. Wręcz przeciwnie: siłą tej historii jest spokój autora, jego pokora i pogodzenie się z losem przy nieustającej walce o zdrowie syna. Bardzo jestem ciekawa relacji “drugiej strony” i tak szybko, jak to będzie możliwe, sięgnę po tę samą historię opowiedzianą ustami syna autora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *