#książki, #book, #recenzja

Adwokat diabła

Tytuł: Adwokat diabła

Autor: Andrew Neiderman

Wydawnictwo: Vesper

Rok wydania: 2019

 

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Kiedy Kevin Taylor dołącza do wziętej, ekskluzywnej firmy prawniczej na Manhattanie, specjalizującej się w prawie karnym spółki John Milton i Wspólnicy, oznacza to dla niego długo wyczekiwaną poprawę losu. Wreszcie może się wraz z żoną cieszyć wszystkimi luksusami, jakich oboje pragnęli – pieniędzmi, limuzyną z szoferem, a nawet olśniewającą siedzibą w strzelistym apartamentowcu w samym sercu Nowego Jorku. Kevin nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że związał się właśnie z podejrzanym, mrocznym stowarzyszeniem…

Jego nowy szef, John Milton, z miejsca przydziela mu zapowiadającą się na jedną z najgłośniejszych spraw roku, wręczając mu w tym celu dokumentację sporządzoną jeszcze przed popełnieniem zbrodni. Kevin rzuca się w wir pracy, lecz rychło dostrzega niepokojące, wręcz złowrogie szczegóły, jakie stopniowo wyłaniają się spod atrakcyjnej fasady jego nowej firmy. Gdy zauważa, że jego współpracownicy zwyciężają w każdej potyczce na sali sądowej, a wszyscy ich klienci zostają oczyszczeni z zarzutów, jego narastające podejrzenia przeobrażają się w autentyczny strach. Kevin, nie wiedząc o tym jeszcze, został ADWOKATEM DIABŁA i nie ma dla niego ratunku przed światem potępionych…

 

Piekielnie dobry klasyk

Proza gatunkowa rządzi się dość ściśle określonymi zasadami, które jednym będą odpowiadać, a innym nie. Istnieje ryzyko, że jeżeli przeczytamy zbyt wiele lektur jednego gatunku, możemy ze zbyt dużą łatwością dostrzegać schematy i przewidywać bieg fabuły. Pod względem budowania napięcia, rozwoju akcji, rozwiązań fabularnych Adwokat diabła jest typowym, sztampowym horrorem. Ale czy to źle? Oczywiście, że nie, bo dobry horror nie jest zły. Choć powieści Neidermana za moment stukną trzy dekady, nie zestarzała się ani trochę – Nowy Jork, prawniczy światek, blichtr i przepych. Uniwersalna problematyka – moralność, walka dobra ze złem, definicja sprawiedliwości – sprawia, że Adwokat diabła jeszcze długo będzie aktualny.

Wydawnictwo Vesper ma niezwykły talent do robienia z powieści (często dobrych, ale nie wybitnych) książkowych perełek. Rewelacyjne szaty graficzne, bardzo dobre tłumaczenia i znakomite posłowia sprawiają, że czytelnik czuje się dopieszczony. Fabularnie, wizualnie, a dzięki posłowiu również merytoryczne Adwokat diabła dostarczył mi kilku wieczorów rozrywki na naprawdę przyzwoitym poziomie, a na dodatek wyciągnął mnie z czytelniczej niemocy, która doskwierała mi już od dłuższego czasu.

Adwokat diabła jest klasyczną powieścią grozy. Choć może trudno w tym przypadku o jakieś wielkie zaskoczenia zarówno fabularne jak i konstrukcyjne, to jednak lektura ani przez moment nie rozczarowuje. Autor czerpie z gatunku wszystko, co najlepsze, a na dodatek przyprawia to dobrym stylem, nawiązaniami do innych tekstów literackich oraz zabawą konwencją.  Dość nietypowy jest motyw kuszenia, walki o ocalenie duszy i przedstawienie człowieka upadłego: bezmyślnego, pozbawionego empatii, skupionego na czerpaniu przyjemności i unikaniu trosk. Jeżeli macie za sobą filmową (bądź co bądź niezbyt udaną) wersję Adwokata diabła, nie odpuszczajcie sobie lektury. Powieść, w przeciwieństwie do ekranizacji, jest spójna, a bohaterowie i ich przemiany są zdecydowanie lepiej przedstawione.

Jeśli potrzebujecie lekkiej lektury, która zapewni relaks a przy okazji nie zawiedzie stylem, tłumaczeniem i technicznymi niedociągnięciami bez wahania sięgnijcie po powieść Neidermana – diabelnie przyjemna rozrywka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *