#książki, #book, #recenzja

Śnieżna siostra

Tytuł: Śnieżna siostra

Autor: Maja Lunde, Lisa Aisato

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2019

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Najwspanialszy dzień w roku – Wigilia! Dom wypełniają zapachy cynamonu i pomarańczy, pierniczków, dymu ze świec i jodłowych gałązek, a pod choinką czekają prezenty.

Dla Juliana to podwójne święto, bo w Wigilię obchodzi także urodziny! Tym razem jednak wszystko jest inne. Pogrążeni w żałobie po stracie najstarszej córki rodzice zdają się nie pamiętać, że Boże Narodzenie już za kilka dni. A Julian martwi się, że tego roku nie będzie ani świąt, ani urodzin. Swoje smutki topi w basenie, gdzie przychodzi niemal codziennie, żeby popływać.

I właśnie tam po raz pierwszy spotyka Hedvig! Ubrana na czerwono od stóp do głów, rudowłosa dziewczynka, z piegami na nosie i perlistym śmiechem jest serdeczna, szczęśliwa i ponad wszystko pragnie, aby Julian został jej przyjacielem. Dzięki niej chłopiec znów czuje magię nadciągających świąt.

Jednak w domu Hedvig jest coś niepokojącego i dziwnego. W pobliżu czai się ponury mężczyzna. Kim jest? Czy Hedvig boi się go? I dlaczego stała się taka tajemnicza? Czy ich przyjaźń przetrwa?

Śnieżna siostra – wspaniale opowiedziana przez Maję Lunde, autorkę światowego bestsellera Historia pszczół i odmalowana przez nagradzaną, cenioną ilustratorkę, Lisę Aisato – to piękna, przepełniona ciepłem opowieść w 24 rozdziałach, po jednym na każdy dzień adwentu. O smutku, współczuciu, stracie, rodzinie, szczęściu, przyjaźni, miłości i o magii Bożego Narodzenia.

 

Baśń tęsknotą pisana

Utrata bliskiej osoby jest trudna dla każdego człowieka, tym bardziej, gdy jest nim kilkuletnie dziecko. Jednak śmierć to nie tylko strata, pustka, której nie sposób niczym zapełnić. To również zmiany – cisza zastępuje śmiech, przygnębienie radość, milczenie rozmowy. Jak będąc dzieckiem poradzić sobie z nową rzeczywistością, kiedy nawet dorośli nie potrafią się z nią pogodzić?

Śnieżna siostra jest opowieścią pełną ciepła, magiczną i wzruszającą. Jednak przede wszystkim jest powieścią mądrą, pozwalającą oswoić to, czego oswoić się nie da. Ale bez patosu i wielkich słów. Ta historia skrada serce, bo nawet na moment nie czuć w niej fałszu. Ona otula czytelnika jak ciepły koc, rozgrzewa niczym kubek ciepłego kakao, koi niczym czuła dłoń opatrująca skaleczenie.

Tak jak byłam ciekawa, tak obawiałam się Mai Lunde w roli pisarki powieści dla dzieci. Bo wbrew pozorom trudno jest napisać dobrą historię dla najmłodszych – bez kiczu i infantylności. Mądrą, a jednocześnie taką, która przemówi do dziecka (rozmowy Juliana z jego przyjacielem Johnem całkowicie mnie rozbroiły). Trudno jest napisać powieść na temat śmierci, straty, żałoby, w prosty i przystępny sposób, który jednocześnie byłby porywający i pełen emocji. A jednak Mai Lunde się to udało. Stworzyła ona historię, która naprawdę wzrusza, jednocześnie zasmuca i bawi, koi, i zmusza do refleksji.

Od Śnieżnej siostry nie można oderwać oczu i rąk. Nie sposób się napatrzeć, nawąchać, nadotykać… Książka jest po prostu przepiękna. Ilustracje są wspaniałe i urzekną zarówno starszych jak i młodszych czytelników. Przywodzą one na myśl najpiękniej wydane baśnie z dziecięcych lat. Lisa Aisato stworzyła zachwycające tło do niesamowitej historii.

Śnieżna siostra pozwala dorosłym na moment powrócić do czasów dzieciństwa i z zapartym tchem chłonąć magię z każdej kolejnej strony. Dzieciom objaśnia rzeczy, o których trudno rozmawiać. Najnowsza powieść Mai Lunde to pozycja obowiązkowa na, zbliżający się wielkimi krokami, czas adwentu. To idealny pretekst, by każdego dnia w tym zagonionym okresie pobyć chwilę razem i nacieszyć się wyjątkową lekturą i bliskością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *