#książki, #book, #recenzja

Niewidzialni

Tytuł: Niewidzialni

Autor: Roy Jacobsen

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Rok wydania: 2018

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Doskonała norweska powieść, która trafiła do finału Międzynarodowej Nagrody Bookera 2017!
Nikt nie może opuścić wyspy, wyspa to miniaturowy kosmos, w którym gwiazdy śpią w trawie pod śniegiem. Zdarza się jednak, że ktoś podejmuje próbę.
Rodzina Barroy jest biedna, ale na pewno nie brak jej odwagi i chęci przetrwania. Żyją z uprawy niewielkiej ziemi, mają trochę żywego inwentarza, łowią ryby i korzystają z tego, co fale wyrzucą na brzeg. Gdy dorastająca Ingrid decyduje się opuścić wyspę, nie zwiastuje to niczego dobrego.
„Niewidzialni” to powieść odznaczająca się uniwersalnością, prostotą i zrównoważeniem z jednej strony, z drugiej szokuje majestatem rodem z Szekspira w oślepiających opisach burz i sztormów. Umieszczając akcję na wysepce tak małej, że miejsca wystarcza tylko dla jednej rodziny, Jacobsen obnaża świat i pozbawia nas wszelkich złudzeń w marzeniach o utopii.

 

Kronika wyspiarzy

W czasie lektury pierwszych rozdziałów Niewidzialnych nieustannie towarzyszyło mi pytanie: Po co? Po co autor stworzył powieść, której lwią część stanowią drobiazgowe opisy prozaicznych czynności, wykonywanych prac, spożywanych posiłków? Na co komu reporterskie opisy zmieniającej się pogody? Niezobowiązująco przerzucałam kolejne strony i ani się spostrzegłam, poczułam się jednym z mieszkańców wyspy Barroy.

Losy bohaterów nie są jakoś szczególnie skomplikowane, akcję trudno nazwać zawrotną, a jednak jest w tej powieści coś, co sprawia, że od pewnego momentu nie chce się jej odkładać na później. Charakterystycznego rysu nadaje fabule nadaje wyspa. Wyspa izoluje, odcina od reszty społeczeństwa i wielkiej historii, sprawia, że większość potrzebnych rzeczy, narzędzi, pożywienia trzeba wytwarzać siłą własnych rąk. Wbrew bezlitosnej pogodzie, nieurodzajnej ziemi, żywiołom, które w kilka chwil są w stanie obrócić w pył ludzki wysiłek.

Pod tą niepozorną rodzinną historią, skrywa się opowieść o izolacji i przywiązaniu do wyspy, która jest jednocześnie domem i więzieniem, a przynależność do niej jest niezbywalna. Walka jaką bohaterowie toczą przede wszystkim z naturą jest czymś zupełnie nie do ogarnięcia dla człowieka, który żyje w centrum miasta, korzystając z wszelkich zdobyczy technologicznych. Widzimy bezsens niektórych działań bohaterów, wiemy, że niektóre przedsięwzięcia są z góry skazane na porażkę, a jednak nie sposób nie podziwiać ich uporu i stoickiego spokoju z jakim znoszą kolejne niepowodzenia.

Niewidzialni na pewno nie są powieścią, w której każdy się odnajdzie. Nie każdy bowiem przepada za szorstkim, bezemocjonalnym stylem oraz licznymi opisami przyrody. Jednak jest spore grono czytelników, którzy ponad liczne zwroty akcji stawiają kreacje bohaterów, bolesny realizm i tę iskrę, która potrafi poruszyć, przykuć uwagę i przywiązać czytelnika do przedstawionego świata i swoich bohaterów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *