#książki, #book, #recenzja

Ja, Tamara. Powieść o Tamarze Łempickiej

Tytuł: Ja, Tamara. Powieść o Tamarze Łempickiej

Autor: Grzegorz Musiał

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2020

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Pierwsza, fascynująca powieść o największej polskiej malarce, Tamarze Łempickiej (1898 ? 1980). Genialne obrazy i arcybarwne życie. Podróże do Włoch, Niemiec, Ameryki. Dramatyczne okoliczności wydostania się z bolszewickiej Rosji za cenę, która, jak przekonująco pokazuje Grzegorz Musiał, nie pozwoli już nigdy uzyskać spokoju. Pytanie ? czy Tamarze na życiowym spokoju zależało? Na ołtarzu sztuki składała ofiary, które prowadziły do wyniszczenia. Była ona niebywałym kłębowiskiem sprzeczności. I świadkiem epoki. Znała wszystkich wielkich artystów, którzy w okresie międzywojennym w Paryżu mieszkali i do Paryża zjeżdżali: Pablo Picasso, André Gide, Jean Cocteau, Gertruda Stein, Coco Chanel, Marlena Dietrich. Ekscentryczna Tamara w powieści Musiała to postać absolutnie niepodległa, skrajnie odważna, swoją niezależnością często raniąca najbliższych.

Łempicka demaskuje mielizny części paryskiej bohemy znajdującej się pod urokiem i wpływami sowieckiej Rosji, jednocześnie wchodzi w ten świat, nie potrafi sobie niczego odmówić, a szczególnie narkotyków i zapładniających ją twórczo erotycznych podbojów, z których łatwo się rozgrzesza. Grzegorz Musiał namalował postać, którą najpierw chcemy potępić, by za chwilę wielbić.

Portret pełen kontrastów

Zaletą fabularyzowanych biografii jest możliwość tchnięcia ducha w suche fakty. W przypadku, gdy główną bohaterką jest osoba tak barwna jak Tamara Łempicka ? artystka, matka, żona, kochanka gustująca w obu płciach, katoliczka, kokainistka ? kobieta pełna kontrastów, efekt jest naprawdę ciekawy. Grzegorz Musiał bardzo ciekawie podszedł do formy swojej powieści ? po trosze nietypowej powieści epistolarnej (bo nie w formie pisanej, a nagrań), a po trosze pamiętnikarskiej. To bardzo udany zabieg, który szczególnie dobrze sprawdziłby się w przypadku audiobooka.

Co do samej treści, ta wciąga czytelnika, ale głównie w pierwszej połowie. Z czasem następuje powielanie pewnych motywów ? tworzenie, awantury z mężem, romanse, życie bohemy artystycznej i znów tworzenie, awantury… Co prawda każdy z tych wątków jest sam w sobie dopracowany, zwłaszcza kulisy tworzenia obrazów i spotkań towarzyskich są szczególnie ciekawe, jednak ich powtarzanie daje czasami wrażenie dłużyzny i przegadania.

Z powieści wyłania się obraz intrygującej artystki, ale również człowieka, który nie wzbudza sympatii ? uwikłanej w romanse, wiecznie nieobecnej żony i matki, egoistycznej i wymagającej od całego otoczenia dostosowania się do jej trybu życia. To jedna z tych barwnych i fascynujących bohaterek, z którą niewiele osób chciałoby utrzymywać relacje w prawdziwym życiu. Jedno w Tamarze jest naprawdę imponujące (oprócz talentu) ? upór w dążeniu do celu, by stać się uznaną w świecie malarką.

Ja, Tamara to całkiem przyjemna lektura z bardzo ciekawym tłem społecznym i historycznym. Mam względem niej jednak jeden poważny zarzut. Ponieważ nie jest typową biografią, a powieścią podejmującą się opisania losów Tamary Łempickiej, byłoby wskazane, żeby autor umieścił w niej posłowie, w którym zawarłby, co jest faktem, a co fikcją literacką. Brakuje również spisu źródeł, z których korzystał autor, by czytelnik sam mógł pogłębić swoją wiedzę w temacie. Jest to nie do końca uczciwe nie tylko względem czytelników, ale również bohaterów powieści, których bardzo często autor przedstawia w negatywnym świetle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.