#książki, #book, #recenzja

Śniadanie mistrzów

 

Tytuł: Śniadanie mistrzów, czyli żegnaj, czarny poniedziałku

Autor: Kurt Vonnegut

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2019

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Ostra i wciąż aktualna w XXI wieku satyra amerykańskiego stylu życia.
W ?Śniadaniu mistrzów? Vonnegut w typowy dla siebie sposób obnaża bolączki współczesnego świata ? dehumanizację jednostki w społeczeństwie, którym rządzi technologia, spustoszenie środowiska naturalnego i ustawiczne wojny.
Dwayne Hoover, bogaty sprzedawca samochodów, nagle dochodzi do wniosku, że wszyscy ludzie są maszynami. Kilgore Trout, nikomu nieznany autor powieści fantastycznonaukowych, sądzi, że życie ma już za sobą. Spotkanie tych dwóch samotnych ludzi na szybko umierającej planecie to doskonały pretekst do przedstawienia ? z niepozbawioną humoru ironią ? świata, w którym żyjemy.

 

Satyra społeczna króla dygresji

Zakończoną lekturę powieści Vonneguta w moim przypadku zawsze wieńczy pytanie: “Ale o czym to właściwie było?”. Niezbędne jest kilka dni na poukładanie sobie w głowie tego, co się właśnie przeczytało i odsianie powagi poruszonych problemów od sporej porcji absurdu i komizmu. A problemy są uniwersalne, więc choć powieść powstała prawie pięćdziesiąt lat temu, to twórczość tego autora z pewnością się nie zestarzała.

Vonnegut po raz kolejny dość sprawnie rozprawia się z tym, co toczy współczesne (jemu i nam) społeczeństwo – rasizm, którego niby nie ma, ale jednak ciągle na wielu płaszczyznach jest obecny, a nawet gdyby udało się go wyplenić, to zawsze pozostaje historia tego, co na nim zostało zbudowane. Dość trafna jest również diagnoza tego, co napędza społeczeństwa. O ile w Kociej kołysce akcent był położony na religię jako czynnik determinujący ludzkie wybory, o tyle Śniadanie mistrzów skupia się na innych aspektach – seksie i pozycji w społecznej hierarchii. Nie od dziś wiadomo, że seks i pornografia świetnie sprzedają (nie tylko siebie) właściwie każdy produkt, a sama seksualność jest jednym z najważniejszych motorów napędzających ludzkość od zarania dziejów. Podobnie jest z osiąganiem jak najwyższej pozycji w społeczeństwie. Jednak to, co jest tak bardzo ludzkie (w najgorszym znaczeniu tego słowa), jednocześnie prowadzi do odczłowieczenia. Spostrzeżenia Vonneguta jak zwykle trafiają w sedno.

Śniadanie mistrzów zawiera w sobie wszystkie cechy charakterystyczne w pisarstwie Vonneguta – ironię, komizm, absurd i liczne (naprawdę liczne) dygresje. Główną fabułę dałoby się zmieścić na kilku stronach, ale czym byłoby Śniadanie mistrzów bez wszystkich streszczeń fabuły książek Kilgore’a Trouta? Całość ostatecznie jest jedną z najlepszych powieści w dorobku Vonneguta i jedną z lepszych pozycji, by rozpocząć swoją przygodę z autorem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.