#książki, #book, #recenzja

Wyznanie

Tytuł: Wyznanie

Autor: Jessie Burton

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2020

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Pewnego zimowego popołudnia 1980 roku w londyńskim parku Hampstead Heath Elise Morceau poznaje Constance Holden i w okamgnieniu traci dla niej głowę. Connie jest odważna i pociągająca, odnosi sukcesy jako pisarka, a na podstawie jej powieści powstaje właśnie hollywoodzki film. Elise wyrusza z nią do Los Angeles, miasta wielkich gwiazd i wspaniałych rezydencji.

Ale podczas gdy Connie chłonie wszystkimi zmysłami ten świat blichtru i ułudy, w którym wielu spełnia swoje marzenia, a nikt nie mówi prawdy, Elise jest bliska szaleństwa. Nocna rozmowa jej przyjaciółki, którą słyszy przypadkiem po przyjęciu z okazji swoich dwudziestych trzecich urodzin, burzy całe jej życie. Elise podejmuje spontanicznie decyzję, po której nic już nie będzie takie samo.

Trzydzieści lat później Rose Simmons szuka informacji na temat matki, która zniknęła w jej wczesnym dzieciństwie. Dowiedziawszy się, że ostatnią osobą, która ją widziała, była Constance Holden, samotna pisarka, która u szczytu sławy wycofała się z życia publicznego, Rose pojawia się w domu Connie w nadziei wysłuchania jej wyznania…

Na własny rachunek

Najnowsza powieść Jessie Burton zupełnie nie przypomina jej poprzednich książek. Autorka zrezygnowała z umiejscowienia fabuły w odległej przeszłości, choć ma niezwykły talent oddawania klimatu minionych czasów. Da się również zauważyć, że jej priorytetem tym razem nie było stworzenie złożonej i tajemniczej historii, a pokazanie psychiki bohaterów i ich motywacji.

Wyznanie opowiada o tym, jak trudne jest podjęcie świadomej i przemyślanej decyzji, by żyć własnym życiem. Poprzez portrety różnych bohaterek Jessie Burton pokazała w jak wielu pułapkach tkwimy na co dzień – wieloletnich związkach, które nie przynoszą już satysfakcji, ale nie kończymy ich ze strachu przez zmianami i samotnością, w pracy poniżej naszych kompetencji, wynikającej z braku wiary we własne możliwości. Ludzie odgrywają role narzucone przez rodzinę, najbliższe otoczenie i społeczeństwo, spełniają oczekiwania innych zamiast własnych, a każda próba wyłamania się z tego schematu grozi oskarżeniami o egoizm.

Powieść misternością dorównuje Miniaturzystce i wciąga nie mniej niż Muza, jednak w tym przypadku zdecydowanie z akcentem na warstwę psychologiczną, a nie fabularną. Nie jest pozbawiona wad – czasem irytuje nadmierną dosadnością, jak gdyby autorka wątpiła w intelekt i zdolności poznawcze czytelnika. Nie do końca zrozumiałe jest też dla mnie całkowite zepchnięcie na margines mężczyzn i zrobienie z nich postaci bardzo jednowymiarowych i raczej negatywnych. Skoro autorka z takim zacięciem walczyła o wielowymiarowość kobiet, może warto było spojrzeć na nich nieco łaskawszym okiem?

W Wyznaniu poruszonych zostało wiele problemów – homoseksualizmu, różnych oblicz macierzyństwa – poronienia, ciąży nieplanowanej, depresji poporodowej a także wypalenia, które towarzyszy nawet tym matkom, które świadomie zdecydowały się na posiadanie dzieci. Burton obnażyła wadliwie funkcjonujące związki – stagnację, wykorzystanie emocjonalne, zależność psychiczną i finansową, czy zdradę, tworząc powieść na wskroś feministyczną, dosadnie podkreślającą, że nikt dla nas nie stanowi dopełnienia, “drugiej połówki”, bo każdy człowiek stanowi pełnowartościową całość.

Burton z całą mocą ukazuje, że nie ma wyborów idealnych, a każda podjęta w życiu decyzja niesie ze sobą straty. Najważniejsze jest to, by decydować w sposób świadomy i przemyślany, a nie pod zewnętrzną presją. Nie musimy lubić bohaterów książki, nie musimy rozumieć ich decyzji. Kluczem do zrozumienia postaci, jest zrozumienie ich motywacji i przyjęcie, że hierarchia wartości to kwestia bardzo indywidualna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *