#książki, #book, #recenzja

Cykl neapolitański

Tytuł: Cykl neapolitański. Tomy 1-4

Autor: Elena Ferrante

Wydawnictwo: Sonia Draga

Rok wydania: 2017

 

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Sześćdziesięcioletnia Elena Greco dowiaduje się, że Lila, jej przyjaciółka z czasów dzieciństwa, zniknęła bez śladu. Elena przypuszcza, że przyjaciółka wprowadziła w życie swoje odwieczne pragnienie zniknięcia ze świata, w którym żyła, usunąwszy przedtem wszelkie ślady swego istnienia. Chcąc znaleźć wytłumaczenie dla tego gestu, Elena postanawia opowiedzieć niezwykłą historię ich przyjaźni. I tu rozpoczyna się podróż w przeszłość, która przeniesie czytelnika w lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, na przedmieścia Neapolu.

Niezwykła opowieść o przyjaźni i dążeniu do wyrwania się z rzeczywistości zdominowanej przez biedę, ciemnotę i przemoc.

 

Genialna przyjaciółka – genialna literatura

Bardzo nieufnie podchodzę do “wielkich, literackich odkryć”. Kiedy wszyscy coś czytają, ja zwykle wychodzę z założenia, że już nie muszę. Szał medialny wokół tożsamości autorki (lub autora) również podziałał raczej odstraszająco. Przeczekałam gorączkę związaną z prozą Eleny Ferrante, ale jednak Cykl neapolitański nie dawał mi spokoju, dybał na mnie za każdym rogiem i w końcu postanowiłam: Nie ma rady! Spróbuję. Jak zaczęłam, tak przepadłam.

Klimat całego cyklu jest niesamowity, a Neapol niemalże można dotknąć i nie jest to bynajmniej Neapol z pocztówki. Brud, bieda, burzliwe awantury, a w tym wszystkim dwie małe dziewczynki, których losy splotły się ze sobą się nierozerwalnie. Być może historia przyjaźni, dojrzewania, zabrzmi dla Was jak banał, ale uwierzcie mi, Ferrante daleko jest do banału.

Tetralogia neapolitańska dla mnie jest cyklem idealnym. Głębia i złożoność relacji międzyludzkich jest naprawdę fascynująca. Mamy rewelacyjnych, pełnokrwistych bohaterów, których nie zawsze rozumiemy, którzy wodzą nas za nos, ukrywają swoje motywacje. Ich losy nie zawsze układają się tak, jak moglibyśmy się spodziewać, często towarzyszą im rozczarowania i porażki, przez co cała historia jest boleśnie prawdziwa.

Oprócz znakomicie napisanych postaci, otrzymujemy opowieść o przemianach społecznych we Włoszech. Wiem, że duża ilość wątków politycznych może być nużąca, ale nie są one bezcelowe i dla bohaterów stanową sporą część ich życia, bo wpływają na nie bezpośrednio. Walka o godny byt pracowników fizycznych, równość w dostępie do nauki, próby wydostania się z nizin społecznych – bogate tło całej opowieści.

Cykl Eleny Ferrante pochłonęłam jednym tchem. Cztery tomy. Bez żadnych przerw i czytelniczych odskoczni. Przepadłam w Neapolu, a historia skomplikowanej relacji Lili i Lenu, została jedną z najlepszych powieści jakie kiedykolwiek przeczytałam. To kawał znakomitej prozy, do której na pewno jeszcze wrócę. I to nie raz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *