#książki, #book, #recenzja

Miss Birmy

Tytuł: Miss Birmy

Autor: Charmaine Craig

Wydawnictwo: Mando

Rok wydania: 2020

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Benny i Khin nie mówią w tym samym języku, ale oboje są tak samotni, że decydują się na małżeństwo. On nie zna swoich prawdziwych korzeni. Ona nie może się otrząsnąć z rodzinnej tragedii, której powodem było pochodzenie etniczne.

Gdy Birma pogrąża się w chaosie drugiej wojny światowej, rodzi się ich córka Luiza. Burzliwe dzieciństwo kształtuje charakter dziewczyny, która od młodości zachwyca urodą. Świadomość trudnej i bolesnej przeszłości rodziców nie opuszcza jej nawet na scenie, gdy jako nastolatka walczy o tytuł Miss Birmy. Stawka jest wysoka – konkurs piękności może zjednoczyć ogarnięty wojną kraj albo jeszcze bardziej go podzielić.

Czy jedna kobieta może dać nadzieję krajowi, który chwieje się w posadach?
Jaką cenę Luiza zapłaci za zwycięstwo?

Miss Birmy to oparta na prawdziwej historii wielopokoleniowa saga o miłości, rodzinie i poszukiwaniu tożsamości, osnuta na tle przejmującego obrazu wojny.

 

Pieśń ocalonych

Historię państw azjatyckich raczej kojarzę niż znam, dlatego doceniam książki, które pozwalają mi poznać dzieje, o których inaczej prawdopodobnie nigdy bym się nie dowiedziała. Miss Birmy opowiada o historycznych wydarzeniach, to mam nieodparte wrażenie, że inwazja Japonii na Birmę, była przyczynkiem do opowiedziana skomplikowanej i burzliwej historii rodzinnej.

Tytuł powieści może nieco wprowadzać w błąd. Czytelnik mógłby oczekiwać, że opowieść będzie krążyć wokół Luizy, a momentem kulminacyjnym będą właśnie wybory Miss. Jednak żadne z tych założeń się nie sprawdza. Powieść przede wszystkim opowiada o wojennej tułaczce rodziców Luizy – Khin i Benny’ego. Losy ich skomplikowanego małżeństwa są tak naprawdę osią całej opowieści. Również moment wyborów nie jest żadnym punktem zwrotnym, chociaż mniej więcej od tego momentu ciężar fabuły przenosi stopniowo się na Luizę.

Powieść Charmaine Craig czytałam z dużym zaciekawieniem. Zarówno wątki historyczne i polityczne, jak i losy bohaterów były opisane w sposób przystępny i angażujący. Brutalne opisy gwałtów i masakrowania cywilnej ludności są naprawdę wstrząsające i być może nie na każdą wrażliwość – całkowicie zrozumiem tych, dla których to zbyt wiele.

Bohaterowie Miss Birmy nie należą do postaci sztampowych. Odnoszę wrażenie, że ogromny wpływ na ich zachowanie ma miejsce z którego pochodzą, mentalność zupełnie odmienna od europejskiej. Stąd ich decyzje niejednokrotnie wydawały mi się niezrozumiałe. Zwłaszcza Khin, przy której można odnieść wrażenie, że jest postacią niespójną, złożoną z przeciwieństw, ale jednocześnie fascynującą.

Nie rozwodząc się dłużej nad zawiłościami fabularnymi i bohaterami, przechodzę do sedna. Miss Birmy to naprawdę dobra, a jednocześnie niełatwa lektura (choć kwiatowa okładka, może kojarzyć się z lekkim, egzotycznym klimatem). Autorka bardzo sprawnie poradziła sobie z wpleceniem trudnych, skomplikowanych relacji rodzinnych w burzliwe czasy wojennej zawieruchy. Jeżeli macie ochotę poznać historię z odległego zakątka świata, to powieść Charmaine Craig jest naprawdę dobrym wyborem

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *