#książki, #book, #recenzja

Enola Holmes i sprawa osobliwego wachlarza

Tytuł: Enola Holmes i sprawa osobliwego wachlarza

Autor: Nancy Springer

Wydawnictwo: Poradnia K

Rok wydania: 2021

Opis ze strony wydawnictwa:

Odważna. Inteligentna. Niezależna. Bystra. Taka właśnie jest Enola Holmes, młodsza siostra słynnego detektywa, która poszła w ślady Sherlocka i ma już na swoim koncie kilka rozwiązanych spraw.

W czwartym tomie cyklu Enola ponownie usiłuje pomóc lady Cecily. Tym razem stara znajoma próbuje uniknąć aranżowanego małżeństwa. Detektywka, stawiając na szali swoją wolność, angażuje w sprawę samego Sherlocka, choć przecież miała się przed nim ukrywać…

Czy misja ratunkowa się powiedzie? I czy Enola umknie braciom i odnajdzie matkę?

Gdzie diabeł nie może, tam Enolę pośle

Enola Holmes jest jedną z tych postaci literackich, które wzbudziły we mnie sympatię od pierwszej strony. Przede wszystkim dziewczyna dysponuje wachlarzem uniwersalnych cech i zmaga się z uniwersalnymi problemami, dzięki czemu łatwo się z nią utożsamiać (pomimo różnych epok historycznych). Pierwsze trzy tomy przygód nastoletniej dziewczyny, która ze sprytem i charyzmą walczy z konwenansami i kryminalnymi zagadkami, pochłonęłam jednym tchem. Trochę obawiałam się, że następne nie utrzymają wysokiego poziomu, ale nic z tych rzeczy.

Czwarty tom przygód Enoli dość mocno zazębia się z poprzednim, za sprawą przewijających się bohaterów. Znów zostaje też poruszona niezbyt dobra sytuacja kobiet pozbawionych prawa do decydowania o sobie w skostniałej wiktoriańskiej Anglii. To przede wszystkim wokół tego tematu kręci się cała fabuła tej części – tak zagadka, jak i prywatne perypetie głównej bohaterki.

W prozie Nancy Springer doceniam sposób w jaki prowadzi rozwój swoich bohaterów. Tytułowa Enola powoli dorasta do myśli, że anagram jej imienia nie jest przekleństwem, a coraz częściej zaczyna traktować go jak dar. Jednak jak to z darami bywa, czasem trzeba dojrzeć, żeby móc wykorzystywać je w pełni.

Uwielbiam rozwój relacji między rodzeństwem Holmesów. Prawdopodobnie najstarszego brata można spisać na straty (chociaż, kto wie?) Nie da się ukryć, że powolna zmiana stosunków między Enolą a Sherlockiem jest moim ulubionym elementem w tej serii. Sam Sherlock, choć odbiega od pierwowzoru, wzbudza nie mniej sympatii niż jego siostra – głównie za sprawą otwartego (lub raczej otwierającego się) umysłu, przyjmującego zmiany i przepracowującego niewygodne fakty i zachowania Enoli, będące wbrew ówczesnym obyczajom.

Seria powieści o Enoli Holmes jest jedną z najcieplejszych i najzabawniejszych książek, na jakie trafiłam w ostatnich latach. Warto walczyć z uprzedzeniami i zignorować fakt, że są one dedykowane młodszym czytelnikom. Niezależnie od wieku można naprawdę dobrze bawić się podczas lektury. Pomimo zabawnej i często humorystycznej oprawy, dotykają one poważnych spraw, dość ciekawie pokazują wiktoriańską Anglię i są naprawdę klimatyczne. Gorąco liczę na to, że kolejne tomy nie dadzą na siebie długo czekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *