#książki, #book, #recenzja

Tajemnicza historia w Styles

Tytuł: Tajemnicza historia w Styles

Autor: Agatha Christie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Rok wydania: 2021

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Klimat starej angielskiej posiadłości, rodzinne niesnaski i skandale, spalony testament i wiele mylnych tropów. Kto z domowników miał motyw, by otruć właścicielkę rezydencji Styles Court? Czy zbrodnię popełniono z namiętności, czy z chciwości?

Nad rozwikłaniem zagadki po raz pierwszy razem pracują – kapitan Hastings, marzący o tym, żeby być Sherlockiem Holmesem, i Herkules Poirot, który nie musi o tym marzyć.

Tajemnicza historia w Styles ukazała się w roku 1920. To powieściowy debiut Agathy Christie, w którym po raz pierwszy pojawiła się postać Herkulesa Poirot – legendarnego dziś, ikonicznego detektywa. Oddając w ręce czytelników to konkretne wydanie świętujemy stulecie debiutu Królowej Kryminału.

 

Toksyczne relacje rodzinne

Podejrzanych mamy wielu, ale kto jest mordercą? To może wiedzieć tylko Hercules Poirot. Jedno jest pewne, o tym, ilu naprawdę mamy wrogów, dowiadujemy się dopiero po własnej śmierci. Zwłaszcza kiedy ta daleka jest od przyczyn naturalnych.

W Tajemniczej historii w Styles akcja toczy się wokół zamordowania jednej z bohaterek. Gęsta domowa atmosfera, rodzinne spory i żale, a każdy ma coś na sumieniu. Choć sama intryga jest nieco pokręcona, to i tak czytałam z wypiekami na twarzy. Zdecydowanie bardziej od ujawnienia mordercy, doceniam misterny proces odtworzenia wydarzeń związanych ze zbrodnią.

W serii o detektywie Poirot niezmiennie zachwyca mnie to, że każda kolejna część opowiadana jest, perspektywy innego bohatera, dzięki czemu każda historia różni się stylem narracji i dynamiką. Można pochłaniać jedną powieść za drugą, a mimo to nie odczuwamy znużenia.

Można nie przepadać za Herculesem, można zarzucić mu nadmierną pewność siebie, lekceważące traktowanie osób prowadzących śledztwo, nadmierne wymuskanie i zmanierowane, ale jednemu zaprzeczyć nie można – Poirot to postać o gołębim sercu, która z najpodlejszej sytuacji stara się wyciągnąć jak najwięcej dobra.

Czy sięgnę po kolejne części serii? Na pewno! Pomijając już przepiękne wydanie (żadna sroka okładkowa nie przyjedzie obok niego obojętnie), to czytanie powieści Agathy Christie naprawdę daje mi dużo frajdy. Historie, choć kryminalne, są napisane z klasą i wyczuciem, a brak anatomicznych i naturalistycznych szczegółów zbrodni jest dla mnie ogromną zaletą. Gorąco liczę na to, że Wydawnictwo Dolnośląskie nie poprzestanie na wydaniu zaledwie kilku zapowiedzianych pozycji i poprowadzi tę serię dalej. Myślę, że w swoich oczekiwaniach nie jestem osamotniona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *