#książki, #book, #recenzja

Błękit

Tytuł: Błękit

Autor: Nancy Bilyeau

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2021

Opis wydawcy:

Anglia, rok 1758. Trwa szaleństwo na punkcie porcelany. Ludzi ogarnęła gorączka “białego złota” – jedni zbijają majątek, inni tracą go bezpowrotnie. Wytwórnie prześcigają się w pomysłach, byle tylko zaistnieć, zachwycić i wyróżnić się na tle pozostałych. Cel uświęca środki. Genevieve Planché, młoda Angielka z hugenockiej rodziny, dostaje posadę zdobnika porcelany w jednej z fabryk. Nie jest to dla niej szczyt marzeń – nade wszystko pragnie zostać prawdziwą artystką, malować obrazy. Marzy o wyjeździe do Wenecji, gdzie mogłaby doskonalić swój talent i pasję, niestety nie ma środków na podróż, a poza tym nikt nie bierze na poważnie jej wielkich ambicji, mając je za dziewczyńskie fanaberie. W tamtych czasach w świecie sztuki prym wiodą mężczyźni.
Los jednak stawia na drodze dziewczyny sir Gabriela Courtenaya, tajemniczego dżentelmena, który obiecuje pomoc w zamian za przysługę: Genevieve ma wytropić pewnego alchemika i wykraść mu przepis na kolor inny niż wszystkie…
Czy kobieta podoła temu zadaniu?
Kim naprawdę jest sir Gabriel i co go łączy z madame de Pompadour, metresą Ludwika XV i patronką najważniejszej fabryki porcelany w Europie? Wkrótce się okaże, że szpiegowska misja Genevieve to dopiero początek wielkiej przygody.

W poszukiwaniu koloru idealnego

Sięgając po powieść Nancy Bilyeau spodziewałam się historii w klimacie Dziewczyny z perłą, z dużym naciskiem na opisy sztuki, powstawania farb oraz kolorystyki otoczenia i ubiorów. Były to oczywiście od samego początku oczekiwania całkowicie nietrafione, gdyż już sam opis z okładki wskazuje raczej na powieść awanturnicza i właśnie to otrzymujemy.

Genevieve to dziewczyna, która ma ambicje zostać artystką i pod patronatem słynnego mistrza chce zgłębiać malarskie tajniki. Niestety nie sprzyjają jej konwenanse i ograniczone możliwości kobiet w osiemnastowiecznej Anglii. Biorąc pod uwagę jej początkową werwę i brawurę, liczyłam na to, że fabuła rozwinie się w stronę dążenia do spełnienia swoich marzeń, ale historia pocwałowała w zupełnie innym kierunku.

Niestety (dla mnie) z chwilą pojawienia się wątków romansowych cała historia traci swoje tempo, a główna bohaterka spójność. Zdecydowanie chętniej poznałabym historię Genevieve, jako kobiety realizującej swoją pasję, a nie miotanej przez uczucia. Wątki miłosne nigdy nie należały do moich ulubionych, a napisanie czegoś świeżego, czy odkrywczego w tym temacie graniczy z cudem. W tej kwestii cudu nie ma.

Powieść Bilyeau nie ma w sobie wyrafinowania Dziewczyny z perłą i jak na opowieść o kobiecie pragnącej zostać malarką, niewiele jest w niej sztuki. Mam jednak świadomość, że Błękit miał być romansem awanturniczym z wątkami szpiegowskimi i jako powieść przygodowa sprawdza się całkiem dobrze. Brakowało mi trochę oddania ducha epoki i tajników tworzenia, tak istotnej przecież dla fabuły, porcelany. Powieści nie można jednak odmówić całkiem interesujących bohaterów, akcja toczy się dość dynamicznie i utrzymuje uwagę czytelnika. Prosty język sprawia, że czyta się dość szybko. Polecam raczej czytelnikom szukającym lekkiej, niezobowiązującej lektury, niż poszukującym wyszukanych opisów procesu tworzenia dzieł sztuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *