#książki, #book, #recenzja

Oneiron

Tytuł: Oneiron

Autor: Laura Lindstedt

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Rok wydania: 2021

Opis wydawcy:

Tych siedem kobiet dzieli wszystko: wiek, pochodzenie, doświadczenie, język. Za życia nigdy by się nie spotkały. Po śmierci trafiają do miejsca, gdzie czas już nie istnieje. Tutaj pozostały im tylko opowieści.
Dla Shlomith anoreksja jest inspiracją artystyczną. Polina, moskiewska księgowa, boryka się z alkoholizmem i niewiele mówi o sobie. Maimuna z Senegalu marzy o karierze modelki. Holenderce Wlbgis rak gardła odebrał głos. Nina jest w ciąży, ale przestała czuć ruchy bliźniąt. Rosa Imaculada przeszła niedawno przeszczep serca. Najmłodsza Ulrike nie potrafi przypomnieć sobie, co się z nią działo tuż przed śmiercią.
Laura Lindstedt tworzy zaskakującą mozaikę stylistyczną, balansuje między humorem, powagą a gniewem i wciąga nas do literackiego snu. Niesamowita wyobraźnia autorki i uniwersalny wydźwięk jej opowieści zachwyciły czytelników, a krytycy przyznali jej najważniejsze fińskie nagrody literackie.

Ból istnienia, ból przemijania

Trudno napisać opinię o książce, która wywołuje całą możliwą paletę emocji – oburzenie, zniesmaczenie, zniechęcenie, zafascynowanie, aż do podziwu. Pośmiertne historie, w których jest więcej życia niż mogłoby się wydawać. Przypadkowe spotkanie siedmiu kobiet staje się przyczynkiem do opowiedzenia o bolesnych aspektach życia: samotności, zdradzie, śmiertelnej chorobie. Kobiet nie łączy właściwie nic, a jednak każda z nich niesie w sobie ogromy ładunek bólu i rozczarowania. Brzmi chaotycznie i takie jest, ale kluczem to tego, by wgryźć się w lekturę, jest dostosowanie się do rytmu opowieści każdej z bohaterek.

Częste przeskoki w narracji i zróżnicowane tempo sprawiały, że początkowo powieść wydawała mi się nierówna. Styl opowieści zmieniał się diametralnie wraz ze zmianą bohaterki, której dotyczył. Jedne historie były poruszające, inne irytowały i… dokładnie tak powinno być. W życiu też nie wszystkich lubmy tak samo, nie wszystkie historie wywołują w nas emocje, nie każdego jesteśmy w stanie zrozumieć. Niektóre z bohaterek Oneironu od razu wzbudzają sympatię czytelników, zachowania innych właściwie do końca pozostaną niezrozumiałe.

Powieść Laury Lindstedt jest dziwna, nieoczywista, często niełatwa w odbiorze. Motywy fantastyczne, metafizyczne mieszają się z opowieściami o przyziemnych problemach i rozczarowaniach. Jednak największym atutem Oneironu jest siła, która płynie ze zjednoczenia wszystkich bohaterek. Zagubione, wyrwane ze swojego życia powoli stają się dla siebie oparciem, nawet jeśli pozbycie się uprzedzeń i skłonności do oceniania przychodzi im z trudem.

Oneiron jest prozą pozbawioną skandynawskiej surowości, którą zastąpiły elementy metafizyczne i ezoteryczne. To zdecydowanie najdziwniejsza i najmniej oczywista pozycja spośród wszystkich, które ukazały się w Serii Pisarzy Skandynawskich. To również książka wzbudzająca najwięcej kontrowersji i skrajnych emocji, której myślą przewodnią jest potrzeba zrozumienia, w której najważniejszy jest otwarty umysł i empatia, a nie język, którym się posługujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.