#książki, #book, #recenzja

Biblioteka o północy

Tytuł: Biblioteka o północy

Autor: Matt Haig

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2021

 

Opis wydawcy:

Błyskotliwa opowieść o tym, jak dokonane przez nas wybory wpływają na dobrze lub źle przeżyte życie.

Gdzieś poza krańcami wszechświata znajduje się biblioteka wypełniona niezliczoną liczbą książek, z których każda jest historią innej rzeczywistości. Każda opowiada historię inaczej przeżytego życia, zależnie od odmiennego wyboru, jakiego w którymś momencie mogliśmy dokonać. Wszyscy czasami zastanawiamy się, jak inaczej mogłoby wyglądać nasze życie, ale co wówczas, gdyby to naprawdę było możliwe? Co, gdybyśmy zyskali okazję wejścia do takiej biblioteki i przekonania się na własnej skórze? Czy jakieś inne życie byłoby rzeczywiście i bezwarunkowo lepsze? W Bibliotece o Północy bohaterka, Nora Seed, staje w obliczu takiej właśnie decyzji. Otrzymuje możliwość zamiany życia, z którego jest niezadowolona, na inne ? może wybrać inny zawód czy kraj zamieszkania, cofnąć decyzję o rozstaniu z kimś, zrealizować marzenie o zostaniu glacjolożką. Każde życie to nowa przygoda, w trakcie której Nora musi zdecydować, co tak naprawdę składa się na cudowne, satysfakcjonujące życie. I musi znaleźć w sobie odpowiedź na najważniejsze pytanie: co sprawia, że warto żyć?

 

Małe wielkie decyzje

Współczesna baśń o straconych szansach i paraliżującym żalu nie dla każdego będzie brzmiała zachęcająco, ale chociaż Biblioteka o północy ma swoje wady, to jednak wielu zalet też nie sposób jej odmówić. Historia w swojej retoryce przypominająca dickensowską Opowieść wigilijną z pewnością znajdzie wielu miłośników.

Dla wszystkich poszukujących przyjemnej lektury powieść Matta Haiga może okazać się idealnym wyborem. Lekki styl autora sprawia, że bardzo szybko dajemy się wciągnąć w losy Nory Seed. A są to losy dość nietypowe, zważywszy na okoliczności. Główna bohaterka dostaje okazję, zrewidować swoje dotychczasowe życie i podejmowane wybory. Czy w końcu dowie się, co tak naprawdę sprawia, że jest szczęśliwa?

Biblioteka o północy ma w sobie spory ładunek ciepła i uroku, który łagodzi niedociągnięcia. Łatwiej przełknąć brak spójności głównej bohaterki oraz to, że autor momentami odpływa w filozoficzne zawiłości, które niekoniecznie stylistycznie pasują do dość lekkiej narracji w obliczu faktu, że książkę Haiga po prostu dobrze się czyta. Ale żeby nie było, że jest to książka napisana tylko ku rozrywce, uczciwe trzeba przyznać, że daje powód do refleksji i zastanowienia się, czy idealne życie w ogóle istnieje.

Chociaż Biblioteka o północy nie była dla mnie powieścią idealną, to muszę przyznać, że już dawno nie zdarzyło mi się czytać czegoś z taką łatwością. Może dlatego, że lubię historie ze szczyptą magii i sporą dawką ciepła, które, choć są słodko-gorzkie, ostatecznie dają nadzieję. Czy ją polecam? Tak, może i Was pozytywnie zaskoczy dość nietypowa powieść obyczajowa z filozoficznymi zakusami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.