#książki, #book, #recenzja

Podróżni

Tytuł: Podróżni

Autor: Regina Porter

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2021

 

Opis wydawcy:

Wielowątkowa proza o współczesnych nomadach, która zachwyciła krytyków na całym świecie!

Kronika dzisiejszego świata i poruszający dramat, gdzie główną rolę mógłby odgrywać każdy z nas.

Kim są podróżni? To piękna kobieta, naznaczona na całe życie traumatycznym zdarzeniem na wiejskiej drodze gdzieś w Georgii. Weteran wojny w Wietnamie, nieustannie napędzany wewnętrznym lękiem. Czarnoskóra lesbijka, odnajdująca przestrzeń do swobodnego życia w Berlinie lat 70. i 80. Kobieciarz, nieustający w poszukiwaniu prawdziwej miłości. Dwaj przyrodni bracia, którzy poznają się po raz pierwszy w wieku średnim i usiłują zrozumieć wybory własnych rodziców.

Porter bezpardonowo rozprawia się z największymi grzechami Ameryki ostatniego półwiecza. Z rozmachem opowiada o konfliktach etnicznych, odkrywaniu seksualności, miłości do Szekspira i … dobrego jedzenia, a także o zwyczajnym – do bólu – życiu.

Czy można lepiej streścić istotę naszych czasów, w których każdy jest na swój sposób podróżnym? Pytanie jednak, dokąd zmierzamy albo… przed czym chcemy uciec?

W drodze

Tematyka, którą w swojej powieści podjęła Regina Porter, właściwie była gwarancją niewypału. Powstało już całe mnóstwo wydmuszek literackich poruszających problem rasizmu, homoseksualizmu, wojny i biedy (również tej mentalnej). Naprawdę trudno jest w tym kręgu stworzyć coś, co nie wypadałoby w banał. A jednak udało się.

Podróżni to nietypowa powieść o traumach, które – zupełnie nieświadomie – przekazujemy innym ludziom. Każdy z bohaterów, niezależnie od koloru skóry czy statusu materialnego boryka się z własnymi problemami, również problemami swoich przodków, każdy ma swoje punkty zwrotne, które budują go jako człowieka.

Jestem pewna, że nikomu innemu nie udałoby się z powodzeniem upchnąć w jednej powieści tyłu bohaterów, wątków, miejsc i czasów. W każdym innym przypadku czytelnik odczuwałby przesyt, znużenie ciągłymi przeskokami w czasie czy chociażby irytację ciągłą zmianą perspektywy. Tymczasem konstrukcja Podróżnych jest jedną z największych zalet powieści. Wpisanie jej w konwencję sztuki teatralnej sprawia, że zamiast uważać wszystkie powiązania między bohaterami za naciągane, jest wręcz przeciwnie – oczekujemy, że wszystko połączy się w spójną całość.

Przesłanie powieści Reginy Porter nie jest tak jednoznaczne jak mogłoby się wydawać. Bo owszem, jest to opowieść o problemach, z którymi borykają się bohaterowie, ale poprzez ich losy, nienachalnie zostaje opowiedziana historia Stanów Zjednoczonych – echa II wojny światowej, konflikt zbrojny w Wietnamie, epidemia AIDS, próby odnalezienia się w społeczeństwie przez mniejszości etniczne i seksualne. Przez pryzmat bohaterów czytelnik otrzymuje skondensowaną historię USA ostatnich kilkudziesięciu lat – jej największych porażek, bolączek i przemian.

Choć nic tego nie zapowiadało, Podróżni stali się jedną z najlepszych powieści, po jakie udało mi się sięgnąć w ostatnim czasie. Chociaż podeszłam do nich z całym bagażem uprzedzeń, książka obroniła się na wszystkich polach. To historia o poszukiwaniu prawdy, sensu życia, a przede wszystkim drugiego człowieka. Historia, w której każdy może odnaleźć cząstkę siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *