#książki, #book, #recenzja

Samosiejki

Tytuł: Samosiejki

Autor: Dominika Słowik

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2021

Opis wydawcy:

Po głośnych powieściach Atlas: Doppelganger oraz Zimowla Dominika Słowik prezentuje książkę, wsłuchującą się w nastroje naszej epoki i podkreślającą absurdy otaczającej nas rzeczywistości. W cyklu opowiadań, które dzięki metaforze samosiejek można czytać jako spójną literacką opowieść, uważnie rejestruje podszepty natury, ale też wydarzającą się na naszych oczach katastrofę klimatyczną.

W świecie bohaterek i bohaterów Samosiejek rządzi wyobraźnia, nie ma zastanych reguł, natomiast granica między światem ludzi a przyrodą ulega coraz większemu zatarciu. Dziwne z pozoru zdarzenia rozsiewają się w tylko sobie znany sposób i domagają się uwagi. Są opowieścią o nas – tu i teraz, w przyszłości.

Autorka dyskretnie, czujnie wyrywa nas ze strefy komfortu, zderzając swoje postacie z nieznanym, nierozpoznanym, nienazwanym. Czy to literacki żart, czy może przeczucie przesilenia epoki antropocenu?

Strachy, lęki, niepokoje

Dominika Słowik znana jest przede wszystkim ze swoich powieści uznanych zarówno przez krytyków literackich, jak i liczne grono czytelników. W Samosiejkach udowodniła, że i w krótkiej formie radzi sobie świetnie, tworząc jeden z najbardziej spójnych zbiorów opowiadań, jakie było mi dane przeczytać.

Autorka Zimowli odsłania ludzkie strachy i obawy. Ukazuje lek przed utratą kontroli oraz własną bezbronnością. W Samosiejkach widoczny jest głęboki związek człowieka z naturą i jego różne oblicza – od całkowitego podporządkowania po dobrowolne zjednoczenie. Chociaż zostało poruszonych wiele aktualnych problemów – jak chociażby zmiany klimatyczne czy skutki izolacji w czasie pandemii – to jednak sposób ich podania jest nieoczywisty, momentami uderzający w absurd. Sprawne operowanie słowem sprawia, że nawet najdziksze pomysły czytelnik przyjmuje bez zmrużenia oka.

Pod względem literackim każde z opowiadań trzyma bardzo wysoki poziom, chociaż nie ukrywam, że klimat tych początkowych najbardziej przypadł mi do gustu. Wielokrotnie daje się zauważyć niezwykły zmysł obserwacji i umiejętność formowania ciekawych spostrzeżeń.

Samosiejki to lektura dziwna i zaskakująca. Chociaż w opowiadaniach nie ma zawrotnej akcji to nietrudno zauważyć w nich pewną niepohamowaną dzikość, wyzierającą z każdej kolejnej opowieści. Ponieważ operowanie krótką formą wymaga nie mniejszych umiejętności niż napisanie powieści, nie da się nie odmówić talentu autorce i nie zauważyć jej spostrzegawczości oraz umiejętności posługiwania się niezwykle plastycznym językiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *