#książki, #book, #recenzja

Z dala od zgiełku

Tytuł: Z dala od zgiełku

Autor: Thomas Hardy

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2015

 

Opis wydawcy:
Romans agrarny

Proza Thomasa Hardy’ego to opowieści  rodem z sielskiego gospodarstwa. Czuć wyraźną fascynację autora tematami agrarnymi, ale żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało, to nie. Raczej wywoływało uśmiech, najczęściej przy szczegółowych, niemalże poetyckich opisach rogacizny. Ale przecież Z dala od zgiełku to nie tylko prezentacja krów i owiec.

Powieść Hardy’ego nie jest zbyt wyszukana zarówno pod względem języka jak i fabuły, ale jest w niej coś uroczego, co zachęca do dalszej lektury. Główna bohaterka może nie należy do najbardziej rozgarniętych istot, ale ma swoje zdanie (nawet jeżeli nie jest ono najmądrzejsze). Betsaba to młoda i próżna dziewczyna, ale w gruncie rzeczy jej wrażliwość kupuje sympatię czytelnika.

Z dala od zgiełku ma w sobie dużo z klasycznego romansu, ale z dość przyjemną fabularnie intrygą, związaną z postacią pewnego sierżanta. Całość wypada naprawdę nieźle, zapewne za sprawą tego, że wątki matrymonialne są pozbawione romantycznego rozmemłania, które zwykle pojawia się w tym gatunku. Jeżeli nie lubicie górnolotnych wynurzeń – spokojnie, Hardy oszczędził tego swoim czytelnikom.

Z dala od zgiełku to opowieść o życiu na prowincji, o wartości pracy i radości jaką może ona dawać. Uczynienie główną bohaterką młodej niezależnej, kobiety, to również dość ciekawy zabieg, nieco wbrew epoce, w której ta historia powstała. Powieść Hardy’ego to lekka, przyjemna opowieść z morałem, w jaki sposób powinno się dobierać człowieka, z którym chce się spędzić resztę życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.