#książki, #book, #recenzja

Małga, córka Kubiaków

Tytuł: Małga, córka Kubiaków

Autor: Małga Kubiak, Marta Konarzewska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2022

 

 

Opis wydawcy:

Od dziecka była “dorosła”. Czytała książki od piątego roku życia. Zapytana, co znaczy życie rodzinne, stwierdziła: miałam tylko tę i taką właśnie rodzinę. Ale nie ma wątpliwości – poezja i sztuka były najważniejsze. Ważniejsze niż to, że byli ojcem, matką i córką.
Ten wywiad rzeka to spotkanie dwóch kobiet, dwóch różnych pokoleń w rozmowie o kobiecości, miłości, użyciach i nadużyciach szczerej do bólu Małgi Kubiak i zainteresowanej psychoanalizą Marty Konarzewskiej. Zawarte zostały fragmenty “OMS” książki autobiograficznej Małgi Kubiak, archiwum ZLP i poezji Tadeusza Kubiaka. Gdzie pisarze, artyści – cała artystyczna plejada PRL-u – nocne życie, alkohol, Polskie Radio, Teatr Współczesny, Opera Narodowa, obserwowani są przez dziecko, później uczennicę, nastolatkę, czy studentkę malarstwa ASP. Matka dużo pracuje. Ojciec poeta pisze wiersze liryczne, okolicznościowe i satyryczne, ale również dla dzieci. Z takiego świata, Małga, aby sprawdzić własnych sił wyjechała z Polski, w początku lat siedemdziesiątych stając się podróżniczką, pisarką, performerką, aktorką i w końcu reżyserką. Teraz Kubiak powraca, aby ocalić pamięć o swoim ojcu poecie, ocalić jego poezję dla której poświęciła własne życie.

Rodzina artystyczno-dysfunkcyjna

Są ludzie, którzy patrzą na twórczość w całkowitym oderwaniu od biografii autora, skupiając się na samym dziele. Sama wychodzę jednak z założenia, że dzieło nigdy nie jest oddzielnym bytem, a życiorys autora w mniejszym lub większym stopniu determinuje jego ostateczny kształt. Sięgając po Małgę, córkę Kubiaków przede wszystkim chciałam poznać tło twórczości poetyckiej ojca Małgorzaty, a otrzymałam dość szczegółowy obraz całej rodziny.

Przed rozpoczęciem lektury o rodzinie Kubiaków nie wiedziałam właściwie nic, więc zupełnie nie spodziewałam się tego, co Małgorzata Kubiak postanowiła opowiedzieć w rozmowie z Martą Konarzewską. Powiedzieć, że Kubiakowie – w równym stopniu artystyczni, co destrukcyjni – odbiegali od standardów typowej polskiej rodziny z tamtego okresu, byłoby ogromnym niedopowiedzeniem.

Artystyczne wpływy w rodzinnym domu Małgorzaty Kubiak na pewno miały swoje odbicie w drodze zawodowej jaką obrała. Ale to tylko jedna strona medalu. Życie z ojcem nadużywającym alkoholu oraz matką chorą psychicznie, rozwód rodziców, brak jakiejkolwiek stabilności, odcisnęły piętno w dorastającej dziewczynie. Nawet jeśli sama Małga zdaje się nie rwać włosów z głowy i twierdzić, że żyła pełnią życia, to mimo wszystko jest to bardzo smutny, momentami przygnębiający portret. Oprócz barwnej bohemy artystycznej pojawia się brak zahamowań, ciąża w nastoletnim wieku, agresywni partnerzy, kolejne nieudane związki.

Sięgając po książkę Marty Konarzewskiej nie spodziewałam się tak ciężkiego, bardzo intymnego ładunku, jaki z sobą niesie. Małgorzata Kubiak zdaje się nie mieć nic do ukrycia. Narracja jest bardzo naturalistyczna, zarówno w treści jak i w formie (tekst nie jest w ogóle “oszlifowany”, wydaje się, że są to rozmowy spisane słowo w słowo), co nie każdemu czytelnikowi może odpowiadać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.