#książki, #book, #recenzja

Adresy. Co mówią nam o tożsamości, statusie i władzy

Tytuł: Adresy. Co mówią nam o tożsamości, statusie i władzy

Autor: Deirdre Mask

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2022

 

Opis wydawcy:

Adres – niektórzy świadomie nie chcą go mieć, dla innych jego zdobycie to jedyny sposób na wyjście z ubóstwa. Ten fascynujący reportaż pokazuje, jak miejsce zamieszkania, siatka ulic, ich nazwy, a nawet numeracja domów wpływają na nasze życie – zarówno w wymiarze prywatnym, jak i politycznym.

Jak mapa miasta pomogła zatrzymać epidemię cholery na Haiti?
W jaki sposób odnajdywali drogę starożytni Rzymianie?
Czy to możliwe, że dzięki kodom pocztowym Anglia uniknęła powtórki z rewolucji francuskiej?
I czy w przyszłości tradycyjne adresy będą jeszcze potrzebne?

Autorka na przykładach z całego świata wyjaśnia złożone problemy kryjące się za nazwami ulic oraz strategiami adresowania domów.
Dodatek specjalny dla naszych czytelników: rozdział autorstwa Maksa Suskiego poświęcony polskim adresom.

 

O adresach i nie tylko

We współczesnym świecie, w środkowej Europie adres nie jest tym, czemu zbyt często poświęcamy swoje rozmyślania. Najczęściej po prostu jest. Przyjmujemy go jako coś oczywistego. Nie w każdym zakątku świata sytuacja wygląda tak samo. O tym, jakie są konsekwencje posiadania lub braku adresu, o tym co naprawdę znaczy zagubić się postanowiła opowiedzieć Deirdre Mask.

Geografia historyczna i jej społeczny aspekt jest jednym z najciekawszych działów historii. Czy to ludzie kształtują miejsca, czy miejsca kształtują ludzi? Czy nazwa ulicy ma w ogóle jakiekolwiek znaczenie? Skąd bierze się potrzeba posiadania adresu, a jakie zagrożenia są z tym związane? Książka Mask, przynajmniej w założeniu, miała przybliżyć czytelnikom historię adresów oraz ich wpływu na życie ludzi.

W Adresach Mask poruszyła problemy, których wiele osób na świecie najprawdopodobniej nie jest świadoma. Brak adresu często oznacza nie tylko ubóstwo, ale stanowi przeszkodę nie do przejścia by z niego wyjść. Brak systemu w nadawaniu adresów sprawia, że w niektórych miejscach na Ziemi naprawdę można się zagubić.

Adresy z założenia mały być pozycją popularnonaukową, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. W stylu autorki brakuje polotu, lekkiego pióra (jak w przypadku Billa Brysona czy Jürgena Thorwalda), a anegdotki z życia prywatnego nie do końca są tym, czego szukam w tego typu pozycjach. W kontekście “naukowym” książka wypada naprawdę słabo, o co obwiniam głównie redakcję. Tytułami rozdziałów są nazwy miast i krajów, ale w treści rozdziału jest totalny misz-masz. Przykład: w rozdziale o tytule Londyn. Skąd się biorą nazwy ulic? autorka na początku faktycznie skupia się na tym problemie, aby za moment przejść do rozwoju poczty, a następnie do omówienia problemu błędnie zaadresowanych przesyłek w… Filadelfii.

Zdaję sobie sprawę z tego, że Adresy nie są i najprawdopodobniej nie miały być naukową rozprawą, jednak dobór treści, sposób ich przedstawienia świadczy o nieumiejętności wybrania tego, co faktycznie jest istotne w danym temacie, a co nie. Rozdziały są nierówne zarówno pod względem merytorycznym jak i stylistycznym. Pozycję traktuję raczej jako punkt wyjścia w rozmyślaniach nad rolą adresu w życiu człowieka, niż książkę, która faktycznie wnosi coś odkrywczego w tym temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.