#książki, #book, #recenzja

Stacja jedenasta

Tytuł: Stacja jedenasta

Autor: Emily St. John Mandel

Wydawnictwo: Poradnia K

Rok wydania: 2022

 

 

Opis wydawcy:

Oryginalna, mroczna, błyskotliwa powieść rozgrywająca się w niezwykłych dniach upadku cywilizacji.

Kirsten Raymonde nigdy nie zapomni tego wieczoru, kiedy Arthur Leander, słynny hollywoodzki aktor, doznał ataku serca na scenie podczas przedstawienia Króla Leara. Tej samej nocy w mieście wybuchła zabójcza pandemia grypy, która w ciągu kilku tygodni doprowadziła do końca cywilizacji, jaką znamy.
Dwadzieścia lat później Kirsten podróżuje od osady do osady tego odmienionego świata z niewielką trupą aktorów i muzyków. Nazwali się Wędrowną Symfonią i starają się dopomóc w ocaleniu resztek sztuki i człowieczeństwa. Kiedy jednak docierają do Świętej Debory Nad Wodami, spotykają tam groźnego proroka, którego działania zagrażają istnieniu zespołu.
Opowieść Emily St. John Mandel przenosi czytelnika w czasie, obrazowo przedstawiając życie przed pandemią i po jej wybuchu oraz odsłaniając dziwne przypadki, które łączą ze sobą ludzkie losy.

 

Bo nie wystarczy przetrwać

Muszę przyznać, że zdecydowanie nie doceniłam powieści Emily St. John Mandel. Zanim po nią sięgnęłam, żyłam w przekonaniu, że to historia klimatem przypominająca Igrzyska śmierci, dedykowana raczej młodzieży, niż starszym czytelnikom. Tymczasem okazuje się, że Stacji jedenastej zdecydowanie bliżej jest do Drogi Cormaca McCarthy’ego niż młodzieżowych dystopii.

Już o samej klasie powieści świadczy jej konstrukcja. Przeskoki w czasie, sposobie narracji nie dają wrażenia chaosu, a mobilizują do dalszej lektury. Powieść pochłania czytelnika, który chce poznać rozwiązania wszystkich wątków, składać kompletny obraz z fragmentów, które otrzymuje w opowieściach kolejnych bohaterów.

Jeśli już o bohaterach mowa, to ich kreacje są naprawdę świetne. Ich myślenie, sposób zachowania dają czytelnikowi możliwość poczucia, jak może zmienić się ludzkość, kiedy skończy się cywilizacja jaką znamy. Powiązania pomiędzy poszczególnymi postaciami są naprawdę zachwycająco nakreślone – nienachalnie, w sposób nieoczywisty.

Chociaż Stacja jedenasta zawiera w sobie wiele elementów literatury rozrywkowej, to nie jest ona pozbawiona głębszych przemyśleń w kwestiach fundamentalnych – o sensie życia, znaczeniu sztuki, dorobku cywilizacyjnym oraz wadach i zaletach utraty wszystkiego, co ludzkość zdołała osiągnąć. Powieść Mandel jest ciekawa, wciągająca i świetnie napisana. Czego chcieć więcej?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.