#książki, #book, #recenzja

Wielkie nadzieje

Tytuł: Wielkie nadzieje

Autor: Charles Dickens

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2022

 

Opis wydawcy:

Najdoskonalsza powieść Charlesa Dickensa!
Porywająca opowieść o dojrzewaniu i dogłębnej moralnej przemianie.
Pip jest sierotą. Mieszka z siostrą i jej mężem kowalem. Jednak poznając zdziwaczałą starą pannę Havisham i jej śliczną podopieczną Estelle, ociera się o życie całkowicie odmienne niż codzienność w kuźni.
Po latach, tocząc mozolny żywot kowalskiego czeladnika, Pip otrzymuje od anonimowego darczyńcy sporą sumę pieniędzy. Stawia on wszak jeden warunek – młodzieniec ma wyjechać do Londynu i podjąć edukację.
Pip będzie musiał sam poradzić sobie w wielkim świecie. Zacznie oddalać się od rodziny, zyska za to nowych przyjaciół, ale i wrogów. Będzie również musiał zmierzyć się z zaskakującą prawdą o tym, kim naprawdę jest jego dobroczyńca.
Topniejący majątek sprawi, że zostanie zmuszony, by znów samodzielnie zarabiać na utrzymanie. Jedyne, co mu zostanie, to trwająca niezmiennie miłość do Estelli.
Wielkie nadzieje uważane są za najlepiej skonstruowaną powieść Dickensa. To poruszająca, zapadająca w pamięć książka, ukazująca kunszt pisarski brytyjskiego mistrza pióra.

 

Bajka dla dorosłych

Wiele osób zarzuca twórczości Charlesa Dickensa, że jest to proza bardzo naiwna i ja właściwie się z tym zgadzam. Jednak jest to naiwność przesycona prostodusznością i dziecięcą wręcz niewinnością, co sprawia, że dla czytelnika może być jak plasterek na wszelkie bolączki i remedium na trudy codzienności.

Powieść Wielkie nadzieje przez dłuższy czas trudno było znaleźć w nieokrojonej wersji, więc gdy pojawiło się wydanie uzupełnione, nie mogłam po nie nie sięgnąć, choć historia Pipa była mi już znana z ekranizacji. W tej powieści (chyba bardziej niż w jakiejkolwiek innej) widoczne jest, że Dickens dąży do oczyszczenia swoich bohaterów z win. Mało jest postaci jednoznacznych, a większość z nich przynajmniej stara się być przyzwoitymi (nawet jeśli dochodzą do tego dość późno).

Pod wieloma względami Wielkie nadzieje są powieścią, w której fabuła jest wręcz naszpikowana nieprawdopodobnymi zbiegami okoliczności – czasami aż do bajkowego poziomu. To prawda, że Dickens daje swoim bohaterom szansę na wybielenie swoich poczynań, a sama akcja książki często jest przecinana dygresjami i długimi opisami. Ale prawda jest też taka, że ciężko jest się oprzeć urokowi tej prozy.

Nie będzie to bardzo naciągane, jeśli powiem, że Wielkie nadzieje to taka bajka dla dorosłych. Ale czasem nawet dorośli potrzebują bajek, zwłaszcza kiedy rzeczywistość jest trudna i przytłaczająca. Proza Dickensa jest specyficzna – albo się ją uwielbia, albo nie. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy i mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła sięgnąć po kolejne tytuły tego autora w pełnym, wiernym przekładzie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.