#książki, #book, #recenzja

Powszednia historia

Tytuł: Powszednia historia

Autor: Sebastian Nowak

Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2022

 

Opis wydawcy:

Czy pijacki telefon do byłego może odmienić życie? Może, ale nie musi. A przynajmniej tym razem nic na to nie wskazuje.

Jana od dziecka słyszała, że może być kimkolwiek zechce, została więc: architektką wnętrz i na stałe zagranicą. Ludwik był nastolatkiem, gdy stracił ojca i materialną beztroskę, gruntu pod nogami szuka w murach uniwersytetu, gdzie właśnie rozpoczyna pracę. Krzysiek dość wcześnie zrozumiał, że należy do grupy społecznej, która nie cieszy się szczególną przychylnością, mimo to próbuje budować życie na własnych zasadach. Słowem: ona, on i przyjaciel gej. I już mogłoby się wydawać, że znamy tę opowieść…

 

Historie jakich wiele

Zawsze staram się kibicować debiutom literackim i zwykle na wiele rzeczy w ich przypadku jestem w stanie przymknąć oko. Jeśli bohaterami są moi rówieśnicy, mam do niej szczególny sentyment, zwłaszcza gdy grzebią we własnym dzieciństwie oraz przeszłości swoich rodzin. Jeśli dodać do tego przewijający się wątek mojego ulubionego zespołu muzycznego, to powinien już być gwarantowany strzał w dziesiątkę. Powinien.

Powszednia historia jest zlepkiem losów różnych bohaterów, których ścieżki mniej lub bardziej przecinają się ze sobą. Do treści opowiadającej o poszukiwaniu miłości, własnej tożsamości, celu w życiu autor wplótł wątki zakrawające o zsyntezowaną sagę rodzinną, która – jak zawsze w takich przypadkach – mała ukazać wpływ środowiska rodzinnego na ukształtowanie człowieka i jego wybory życiowe.

Największy problem w powieści Sebastiana Nowaka sprawiła mi jej forma – bardzo krótkie, chaotyczne rozdziały, przeskoki w czasie i perspektywie opóźniły moment, w którym faktycznie wgryzłam się w lekturę. Oprócz kilku cytatów wartych uwagi, styl i fabuła nie były szczególnie odkrywcze. Ot, taka powieść polska do bólu: trochę o balaście przekazywanym – mniej lub bardziej świadomie – przez poprzednie pokolenia. Trochę o młodych dorosłych, którzy – zamiast wziąć życie w swoje ręce – bezwolnie płyną z prądem. I jeszcze o historii związku dwóch mężczyzn, w którym koniecznie musi pojawić się przaśny wątek wścibskiej sąsiadki i nieporadnych rodziców z ulotkami o AIDS.

Powszednia historia to powieść napisana poprawnie – bo to czy forma przypadnie komuś do gustu, to kwestia indywidualna. Miała kilka dobrych momentów, ciekawie wpleciony wątek paranormalny, ale raczej nie zostanie ze mną na dłużej. Stereotypy, role odgórnie przypisywane kobietom, postrzeganie osób homoseksualnych – to wszystko miało potencjał, ale ostatecznie przepłynęłam tylko po powierzchni tych problemów.

[buybox-widget category=”book” name=”Powszednia historia” info=”Sebastian Nowak”/]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.