#książki, #book, #recenzja

Przyjaciel z szafy

Tytuł: Przyjaciel z szafy

Autor: A.F. Harrold, Emily Gravett

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Możesz wszystko, co tylko sobie wyobrazisz.

Rudger to najlepszy przyjaciel Amandy Szuruburskiej. Taki wymyślony, ale to nie znaczy, że na niby. Każdy z nas kiedyś miał albo nadal ma takiego powiernika. Nikt poza Amandą nie może go zobaczyć. Do czasu. Pewnego dnia w drzwiach domu dziewczynki staje pan Trznadel. Łysy, grubawy, w hawajskiej koszuli. Przyszedł przeprowadzić ankietę. To jednak tylko pozory. Prawda jest taka, że pan Trznadel poluje na takich jak Rudger. Na wymyślonych. I już wyczuł niepozornego chłopca. Gdy Amanda na skutek wypadku trafia do szpitala, Rudger zostaje sam. Czy zdoła ukryć się przed groźnym przybyszem? Krążą plotki, że pan Trznadel zjada wymyślonych?

Opowieść o miłości, utracie oraz sile wyobraźni, wspaniale zilustrowana przez Emily Gravett. Poruszy wszystkich, którzy wierzą w moc fantazji i dla których ? tak jak dla Amandy ? ?każda książka to przygoda?.

 

Całkiem prawdziwy wymyślony przyjaciel

Są takie książki, które dojrzewają razem z człowiekiem. Jedni mają swojego Małego Księcia, inni Muminki, a ja jestem pewna, że gdyby Przyjaciel z szafy trafił w moje ręce, gdy miałam dziesięć lat, stałby się dla mnie właśnie taką książką. Jako dziecko pochłonęłabym go z zapartym tchem, by później wracać do niego na różnych etapach swojego życia.

Przyjaciel z szafy zawiera w sobie wszystko to, co powinna zawierać idealna książka dedykowana dzieciom. Przede wszystkim cała historia Amandy i Rudgera jest niezwykle ciekawa i angażująca. Choć dziesięć lat skończyłam wieki temu, z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów. Powieść Harrolda pełna jest magii i nieodpartego uroku, a przy tym nie jest przesłodzona. Bo tak szczerze mówiąc książka jest trochę niepokojąca. A mówiąc jeszcze szczerzej, momentami nawet bardzo. I tu ogromną rolę pełnią fantastyczne ilustracje autorstwa Emily Gravett, która poprzez zastosowanie różnych zabiegów (nie zdradzę jakich, żeby nie psuć Wam zabawy) nadała tej historii niesamowity klimat.

Żadna z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek nie pokazywała, jak potężną siłą jest wyobraźnia, która rządzi się własnymi prawami. Żadna też nie uczyła dorosłych szacunku i akceptacji dla bogatego i barwnego wewnętrznego świata najmłodszych. Żadna nie była przy tym tak pięknie wydana, tak mądra, oryginalna i wzruszająca. Żadna nie była tak wyjątkowa. Bez wahania zaliczam ją do tych ponadczasowych, bo wartości takie jak przyjaźń, empatia, czy zdolność do poświęceń nigdy nie ulegną dewaluacji.

Jeśli jesteście znużeni codziennością lub przytłoczeni obowiązkami, sięgnijcie po tę wyjątkową powieść i pogłaszczcie swoje wewnętrzne dziecko.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.