#książki, #book, #recenzja

Miłość to cała moja wina

Tytuł: Miłość to cała moja wina. O kobietach z byłego Związku Radzieckiego

Autor: Małgorzata Nocuń

Wydawnictwo: Czarne

Rok wydania: 2023

 

Opis wydawcy:

Mogłoby się wydawać, że to kobiety staną się największymi ofiarami upadku Związku Radzieckiego, który przyniósł ogrom konfliktów, przemocy i patologii. W końcu w popularnych opowieściach o krajach poradzieckich najsilniejsi są zawsze mężczyźni. Małgorzata Nocuń wnikliwie przygląda się tym, dla których zabrakło miejsca w szkolnych podręcznikach i na pierwszych stronach gazet: kobietom z Europy Wschodniej i Azji Centralnej. Oddaje głos bohaterkom, które przeżyły blokadę Leningradu w 1941 roku, oraz tym, które były w Ukrainie w lutym 2022. Więźniarkom łagrów, działaczkom na rzecz praw człowieka oraz kobietom szczerze kochającym Związek Radziecki. Żołnierkom oraz matkom poległych na froncie. Feministkom z dużych miast oraz tym, którym mężczyźni odmawiają wszelkich praw.

Powstał poruszający, mocny i wielowymiarowy portret kobiet, które potrafią przetrwać wbrew wszystkiemu.

 

Dźwigając świat na barkach

Do momentu sięgnięcia po najnowszy reportaż Małgorzaty Nocuń byłam pewna, że w temacie społeczeństwa postsowieckiego trudno będzie komukolwiek dorównać warsztatem Swietłanie Aleksijewicz, która swoją działalność literacką całkowicie poświęciła tej kwestii. Ogromne było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że Miłość to cała moja wina w niczym nie ustępuje najlepszym reportażom wyżej wspomnianej noblistki.

Książka Małgorzaty Nocuń podzielona jest na konkretne okresy dziejów Związku Radzieckiego. Zaczynamy od opowieści dzielnych żołnierek, które na równi z mężczyznami walczyły na froncie drugiej wojny światowej, przez historie wyznawczyń ideologii komunistycznej oraz tych, które w jej wyniku ucierpiały, aż po upadek ZSRR, kryzys i problemy społeczne, z którym musiały mierzyć się kobiety w byłych republikach sowieckich.

Nie ma znaczenia, jakie poglądy wyznaje dana bohaterka, ile ma lat ani z której republiki pochodzi – wszystkie historie spisane przez Małgorzatę Nocuń są przejmujące, przepełnione smutkiem i krzywdą, nawet jeśli ta nie jest w pełni uświadomiona. Matki, żony, córki od pokoleń dźwigają na swoich barkach wszystkie konsekwencje decyzji podejmowanych przez garstkę rządzących.

Miłość to cała moja wina to kawał znakomitej literatury faktu. Autorka starała pokazać się paletę poglądów i postaw bohaterek, a nawet sam dobór ich narodowości jest naprawdę różnorodny. Z pełną odpowiedzialnością polecam tę pozycję każdemu, kogo wcześniej poruszyły reportaże Swietłany Aleksijewicz – nie będziecie rozczarowani.

 
 

 

 

***

 

Miłość to cała moja wina. O kobietach z byłego Związku Radzieckiego do kupienia na Bonito

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *