#książki, #book, #recenzja

Droga

Tytuł: Droga

Autor: Cormac McCarthy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2019

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji – puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem…

W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił straszliwy kataklizm, który zniszczył naszą cywilizację i większość życia na Ziemi. Wszędzie zgliszcza i ciemność. Kamienie pękają od mrozu. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko bandy zdziczałych kanibali. Na tle martwego pejzażu dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Przed nimi pełna niebezpieczeństw droga w nieznane, wokół nich – świat umarłej nadziei, rozpaczy, strachu, a w nich – wciąż tląca się miłość…

 

Droga do człowieczeństwa

Jak wygląda apokalipsa? Która wizja jest jest bardziej przerażająca: końca ludzkości, czy końca człowieczeństwa? Cormac McCarthy zdaje się jednoznacznie odpowiadać na te pytania, a Droga jest najbardziej przerażającą dystopią, jaką do tej pory przeczytałam. Dlaczego? Bo rzeczywistość przedstawiona w powieści, choć jest naprawdę okrutna i przygnębiająca, wcale nie wydaje się nieprawdopodobna. Niestety.

Droga jest przepełniona brutalnością. Jej świat jest bezwzględny i niebezpieczny, nie ma w nim miejsca na sentymenty. Każdy walczy o przetrwanie, o każdy kolejny dzień. Mimo to, nikt nie zadaje pytań o sens tej walki. Nikt nie zasiewa ziarna zwątpienia, bo to mogłoby oznaczać tylko jedno: śmierć.

Co tak naprawdę się wydarzyło? Nie wiadomo.

Ludzie wędrują. Dokąd? Nie wiadomo.

Ostatni mieszkańcy Ziemi liczą na ocalenie. Wśród nich oni – ojciec i syn.

Cormac McCarthy stworzył jedną z najbardziej przygnębiających wizji przyszłości, a jednocześnie jedną z najpiękniejszych historii o miłości rodzicielskiej. Kto jest dla kogo ocaleniem? Ojciec, który chroni syna przed niebezpieczeństwami, zdobywający pożywienie i leki, czy syn, który nie pozwala ojcu zatracić ludzkich odruchów? Czy lepiej przeżyć za wszelką cenę, czy umrzeć, zachowując czyste sumienie?

Droga na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Specyficzny zapis (np. brak wyszczególnionych dialogów), makabryczne opisy, przytłaczająca atmosfera i dojmujące poczucie beznadziei mogą spowodować zmęczenie lekturą. Dla mnie była to jednak literacka uczta z powieścią, która jak żadna inna pokazuje jaką cenę warto ponieść, by zachować człowieczeństwo. Nawet jeśli poziom okrucieństwa czasami jest trudny do zniesienia, nawet jeśli zakończenie być może uderza w zbyt wysokie tony to Droga warta jest każdej minuty, którą jej poświęcimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *