#książki, #book, #recenzja

Psychoza

Tytuł: Psychoza

Autor: Robert Bloch

Wydawnictwo: Vesper

Rok wydania: 2019

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Psychoza (1959) Roberta Blocha, powieść niewielka rozmiarem, stoi jednak w centrum dość rozległej konstelacji. A ta – jak to się zdarza w wypadku szczególnie znaczących dzieł literatury popularnej – ma skłonność do nieustannego rozrastania się. Obserwujemy to nawet sześćdziesiąt lat po ukazaniu się książki. Zjawisko pod wspólnym szyldem »Psychoza« grupuje bowiem bardzo rozmaitą i rozległą materię, bo i autentyczne wydarzenia z kronik policyjnych, i postępy badań psychiatrycznych, i opis tych schorzeń w prasie kolorowej i brukowej, a także literaturę z psychopatycznym zabójcą w tle. Wreszcie film, a w tym obrębie – fenomen kina nazwiskiem Alfred Hitchcock i dokonaną przez niego ekranizację powieści Roberta Blocha. Dalej: jej sequele, prequel i remake oraz »film o filmie«, jakim jest obraz Hitchcock, który opowiada o dziejach powstania ekranowej Psychozy”.

– wyimek z posłowia Wiesława Kota

 

Motel z piekła rodem

Niemal każdy kojarzy słynną scenę pod prysznicem z filmu Alfreda Hitchcocka. Pewnie sporo osób ma już za sobą seans filmowy, ale wierzę, że są też tacy, którzy ekranizacji Psychozy jeszcze nie widzieli, lub widzieli dawno temu i zapomnieli, o co właściwie tam chodziło. A ponieważ powieść Roberta Blocha jest warta nie mniej uwagi niż jej słynna ekranizacja, każdy szanujący się miłośnik grozy powinien po nią sięgnąć.

Psychoza jest bardzo ciekawym połączeniem powieści grozy i kryminału. Początek fabuły nie zapowiada tak mrocznego, dusznego i niepokojącego rozwinięcia, jakie ostatecznie otrzymujemy. Z każdą kolejną stroną robi się coraz dziwniej. Autor prowadzi czytelnika w taki sposób, że w pewnym momencie ten pozostaje z mętlikiem w głowie, nie wiedząc, które tropy są fałszywe, a które doprowadzą do rozwiązania zagadki.

Ta niewielka objętościowo powieść idealnie nadaje się na pochmurne, deszczowe jesienne wieczory. Chociaż pod względem literackim nie jest to może arcydzieło, to jednak rozrywka jakiej dostarcza, jest wystarczającym powodem, by po nią sięgnąć. Zwłaszcza że pod względem konstrukcji bohaterów, ich psychiki i motywacji autor wykonał zadanie śpiewająco. No i ten klimat! Napięcie ciągle rośnie i nawet na moment nie odpuszcza, a przecież właśnie tego oczekuje się od powieści grozy.

Psychoza to coś więcej niż typowy horror, w którym strachy i upiory wyskakują na nas z szafy. Jest to głębokie studium ludzkiej natury. A jeśli to ciągle zbyt mało, by przekonać Was do lektury, to dodam (już niemal tradycyjnie), że wydawnictwo Vesper kolejny raz zachwyca dopieszczonym wydaniem, rewelacyjną szatą graficzną i obszernym posłowiem, które rzuca nowe światło zarówno na powieść jak i na jej ekranizację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *