#książki, #book, #recenzja

Rysio Snajper

Tytuł: Rysio Snajper

Autor: Kurt Vonnegut

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2020

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Czarna komedia o zbrodni, karze i bezlitosnym przeznaczeniu.

Narrator książki, Rudy Waltz, zyskał przydomek Rysio Snajper po tym, jak w wieku dwunastu lat przypadkowo zastrzelił z karabinu ciężarną kobietę. To wydarzenie na zawsze definiuje życie bohatera, które staje się niekończącym pasmem nieszczęść.

„Rysio Snajper” – to typowo po Vonnegutowsku zabawne, ale i przejmujące satyryczne spojrzenie na śmierć niewinności. Wśród przerażających zdarzeń – podwójnego morderstwa, niebezpiecznej dawki promieniowania, urwanych głów czy zniszczenia miasta przez bombę neutronową – tytułowy bohater powieści zabiera czytelnika na zwariowane poszukiwanie przebaczenia i szczęścia.

 

Przekleństwa rodzinne

Tytuł ani trochę nie wskazywał na to, jak smutną opowieść przyjdzie mi poznać. Główny bohater wychowywany przez ekscentrycznego ojca – niedoszłego artystę i niezbyt zaangażowaną w wychowanie matkę, w wieku dwunastu lat popełnia dramatyczny błąd, którego konsekwencje są dożywotnie i dotykają wszystkich członków rodziny.

Miał być czarny humor i był, jednak pod płaszczykiem żartów i ironii kryje się wielki dramat. Dramat człowieka samotnego (prawdę powiedziawszy samotny był i przed popełnieniem przestępstwa), który szuka przebaczenia dla czynu, który trudno jest wybaczyć. Dziecięca głupota i bezmyślność (również rodzicielska) doprowadzają do zbrodni strasznej i budzącej powszechne potępienie – zamordowania ciężarnej kobiety.  O ileż prostsza byłaby ocena bohatera, gdyby czyn był zamierzony i popełniony z pełną premedytacją… O Rudym Waltzu można powiedzieć wiele, jednak na pewno nie to, że jest bezwzględnym mordercą.

Rysio Snajper jest historią o rodzinnych błędach, ale również zawoalowanym manifestem antywojennym, potępiającym nazizm, konflikty zbrojne, czy – popularne w Stanach Zjednoczonych – posiadanie broni. Zachłyśnięcie się ideologiami nacjonalistycznymi przez niezbyt świadomego człowieka jest równie niebezpieczne jak broń palna w rękach bezmyślnego dziecka. Bo czym różni się dwunastoletni Rudy zafascynowany możliwością korzystania z rodzinnej kolekcji pistoletów, od niewiele starszych nastolatków i młodych mężczyzn, którzy zaślepieni powszechnym entuzjazmem wyruszają na wojnę?

Vonnegut szarżuje nie tylko z humorem, ale również z formą. Dlaczego Kurt Vonnegut wplata w swoją powieść przepisy kulinarne i fragmenty sztuki teatralnej? Bo może. Autor jest mistrzem subtelności i niuansów, znakomicie tworzy bohaterów i świetnie kreśli fabułę, dzięki temu eksperymenty literackie można przyjąć z ogromnym entuzjazmem.

Nie bójcie się Vonneguta. Ja bałam się jego twórczości przez wiele lat i jak się okazało – całkowicie bezpodstawnie. Wszelkie problemy przedstawione są w sposób nadzwyczaj przystępny, a lekki styl sprawia, że nawet lektura o sprawach trudnych jest przyjemna – nawet jeśli nie od razu znajdziemy w tych historiach drugie, trzecie i czwarte dno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *