#książki, #book, #recenzja

Tęgie głowy

Tytuł: Tęgie głowy. 58 sylwetek humanistów

Autor: Michał Głowiński

Wydawnictwo: Wielka Litera

Rok wydania: 2021

 

Opis wydawcy:

Wybitny humanista we własnej osobie, profesor Michał Głowiński, portretuje wielkie postaci ? myślicieli, naukowców, literaturoznawców, pisarzy, ale też działaczy społecznych, ludzi o wyjątkowych osobowościach. Andrzej Kijowski, Miron Białoszewski, Irena Sendlerowa, Stanisław Barańczak, Jan Józef Lipski czy Teresa Torańska to zaledwie kilkoro z nich.

Biografie tych niezwykłych osób obfitują w ważne i doniosłe wydarzenia, które Autor pokazuje od kulis, nierzadko ujawniając nieznane szczegóły. Przypadek, łut szczęścia lub gigantyczny pech jest w stanie zaważyć na życiu, bezpowrotnie zmieniając jego tory i czasem prowadząc do nieuchronnej katastrofy. Opowieści o dramatach związanych z pochodzeniem, ukrywaniem się, utratą bliskich i własnego zdrowia i chorobą czy załamaniem kariery zawodowej sąsiadują tu ze zdobyciem paszportu, zagranicznego stypendium, awansem społecznym, zasłużoną karierą i sławą.

Ten znakomity zbiór pokazuje, że losy większości wybitnych jednostek były głęboko naznaczone przez moment dziejowy ? historia i polityka wielokrotnie łamała ludzkie życiorysy i charaktery.

Pokolenie literatów

Sięgając po Tęgie głowy należy mieć na uwadze, że dobór opisywanych postaci jest bardzo subiektywny, czego sam autor wcale nie ukrywa. Opisywani bohaterowie to ludzie w mniejszym lub większym stopniu powiązani z Michałem Głowińskim, obracający się w tych samych kręgach naukowych. Zbiór biografii można rozpatrywać poprzez pryzmat indywidualnych historii, ale również obrazu pokolenia literatów, krytyków literackich, literaturoznawców i szeroko rozumianych humanistów.

Każdy z rozdziałów zawiera ogólny zarys twórczości lub pracy badawczej bohaterów. Sporą część biografii zajmuje tło polityczne, przede wszystkim stosunek danej postaci do ustroju komunistycznego (choć nie brakuje komentarza na temat aktualnie rządzącej partii). Ocena ludzi współpracujących z PZPR wcale nie jest oczywista i tendencyjna. Każdy z przypadków został przeanalizowany oddzielnie – z korzyścią dla publikacji.

Myślę, że wielu czytelników mogą zainteresować aspekty ze sfery intymnej, jednak niektóre fragmenty, wywoływały we mnie duży dyskomfort. Choroby, zwłaszcza te poważne, rzutujące na życie i codzienne funkcjonowanie, wydają mi się sferą prywatną niezależnie od stopnia zażyłości między autorem i bohaterami jego książki. W kręgu znajomych porusza się takie tematy, ale czy książka jest dla nich odpowiednim miejscem? Czym innym jest krótka wzmianka na temat choroby, a czym innym szczegółowy opis jej skutków i spustoszenia jakie czyni w organizmie. Podobnie jest z orientacją seksualną. Rozumiem, że jest to jeden z najważniejszych aspektów w życiu człowieka, ale czy rzeczywiście tak niezbędny dla czytelników? Zwłaszcza kiedy mowa o jednym z bohaterów, który – choć nie ukrywał swojej orientacji – wyraźnie nie życzył sobie, by opisywać ją w książce.

Tęgie głowy to barwny obraz środowiska polskich literatów, eseistów, krytyków literackich, literaturoznawców, czyli osób, które działają w tle rynku wydawniczego, często nieznane szerszemu gronu odbiorców. Tak naprawdę nie sposób zapamiętać szczegóły życiorysów wszystkich bohaterów i największym atutem tej lektury jest portret epoki, w której tworzyli oraz jego społeczno-politycznych aspektów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.