#książki, #book, #recenzja

Atlas zbuntowany

Tytuł: Atlas zbuntowany

Autor: Ayn Rand

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2021

 

Opis wydawcy:

Co wprawia świat w ruch? Kim jest John Galt? Niszczycielem czy wyzwolicielem? Dlaczego musi toczyć wojnę nie ze swoimi wrogami, lecz z tymi, którzy najbardziej go potrzebują? Dlaczego najtrudniejszą bitwę toczy przeciwko ukochanej kobiecie? Jakaż to przyczyna sprawia, iż genialny przedsiębiorca zmienia się w bezwartościowego playboya, wielki przemysłowiec pracuje na rzecz własnego upadku, kompozytor porzuca karierę w noc swego triumfu, a piękna kobieta kierująca siecią kolei transkontynentalnych zakochuje się w mężczyźnie, któremu poprzysięgła śmierć? Zdumiewająca opowieść o człowieku, który postanowił zatrzymać silnik świata – i uczynił to. Historia kryminalna, jednak nie o morderstwie dokonanym na ludzkim ciele, lecz o morderstwie – i odrodzeniu – ducha ludzkiego.

 

Jaki jest sens istnienia? – Kim jest John Galt?

Jest coś fascynującego w prozie Ayn Rand, chociaż pod względem literackim wiele elementów mocno kuleje – jej powieści naszpikowane są dłużyznami, a bohaterowie często przemawiają zamiast rozmawiać. Opasłe tomiska wielu czytelników mogą skutecznie odstraszyć, ale proza Rand ma też swoich fanów – w tym mnie.

Jedno trzeba powiedzieć sobie od razu – Rand była przede wszystkim myślicielką, twórczynią teorii obiektywizmu i chociaż lubię jej twardo ciosany, surowy styl, to nie da się ukryć wielu warsztatowych niedostatków. Atlas zbuntowany ma wiele wyraźnie zaznaczonych elementów filozoficznych, co nie zdarza się często w powieściach. To taka filozofia przedstawiona w praktyce, która jest o wiele bardziej przystępna niż rozprawy i eseje. Umieszczenie własnych teorii i przemyśleń w powieści to bardzo sprytny sposób na przemycenie ich do szerszego grona odbiorców.

Teorie Rand są ciekawe, nawet w zestawieniu z otaczającą nas rzeczywistością, a przecież Atlas zbuntowany swoją premierę miał w 1957 roku. Z jej przemyśleniami na temat roli człowieka w świecie, ideału społeczeństwa, do którego każdy powinien dążyć i czynników niszczących człowieczeństwo można się zgadzać lub nie, jednak w jej bohaterach jest coś fascynującego, do tego stopnia, że kiedy już zaangażujemy się w lekturę, trudno z niej zrezygnować – pomimo zdarzających się przestojów.

Ponieważ powieść stała się dla Rand narzędziem do przedstawienia własnej filozofii, realizm momentami kuleje i od razu warto założyć, że albo bierzemy ją z całym dobrobytem inwentarza i nie czepiamy szczegółów (nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, jeszcze bardziej nieprawdopodobne talenty bohaterów, itp.), albo lepiej od razu dać sobie spokój. Do niepokojących aspektów w jej pisarstwie można również dopisać dziwny stosunek Rand do kwestii łóżkowych i tego jak powinna wyglądać idealna relacja intymna. We mnie wzbudzało to raczej rozbawienie, ale wiem, że część czytelników (a może przede wszystkim czytelniczek) może być zniesmaczona jej podejściem do tematu.

Wiem, że gabaryty Atlasa zbuntowanego oraz mniejsze i większe potknięcia literackie nie działają na jego korzyść, jednak naprawdę zachęcam, by przynajmniej podjąć próbę poznania twórczości Ayn Rand. Jedno mogę Wam obiecać – są to powieści z gatunku tych, których się nie zapomina.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.