#książki, #book, #recenzja

O północy w Czarnobylu

Tytuł: O północy w Czarnobylu

Autor: Adam Higginbotham

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Rok wydania: 2019

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Takiej książki jeszcze nie było. Adam Higginbotham dzięki licznym wywiadom, a także dostępowi do odtajnionych akt i nieopublikowanych dotąd wspomnień, przedstawia nieznaną historię Czarnobyla. Wątek społeczny przeplata się z naukowym, opowieści o zwykłych ludziach rozgrywają się na tle wyścigu technologicznego. Wstrząsające wydarzenia ożywają na nowo widziane przez naocznych świadków, mężczyzn i kobiety, ofiary i niemych bohaterów.

Przejmujący reportaż, który czyta się jak thriller. Ostateczne świadectwo wydarzenia, które na zawsze zmieniło świat. Opowieść o heroizmie, desperacji i rozpaczy. Historia, która jest bardziej złożona, bardziej ludzka i bardziej przerażająca niż wszystkie sowieckie mity.

O północy w Czarnobylu to zwieńczenie ponaddziesięcioletniej reporterskiej pracy nad nieznaną historią czarnobylskiej katastrofy – nieopowiedzianą i ukrywaną przez ponad trzy dekady.

 

Relacja z nuklearnego piekła

Właściwie wszystko było wiadomo – wady konstrukcyjne, niekompetencja pracowników i największa awaria elektrowni jądrowej w Europie stała się faktem. Ale czy na pewno? Czy ci, którzy zostali pociągnięci do odpowiedzialności rzeczywiście byli winni? Przecież gdzie zbrodnia, tam musi być kara, a lud domagał się krwi.

O północy w Czarnobylu w wyczerpujący sposób opowiada o wszystkich aspektach dotyczących największego nuklearnego zagrożenia w dziejach Europy. Autor szczegółowo, ale niezwykle przystępnie, przybliża budowę oraz działanie reaktora, drobiazgowo opisuje reakcje fizyczne i chemiczne, co okazuje się niezbędne dla pełnego zrozumienia wszystkich wydarzeń, które miały miejsce 26 kwietnia 1986 roku.

Czy książka Higginbothama jest zbiorem suchych faktów o awarii elektrowni w Czarnobylu? Zdecydowanie nie. Bo oprócz wyczerpujących opisów z zakresu fizyki jądrowej i zbioru faktów dotyczących rozwoju przemysłu nuklearnego otrzymujemy losy jednostek w obliczu wielkiej historii. Pracownicy elektrowni, strażacy, żołnierze, lekarze, fizycy, politycy i szeregowi mieszkańcy Prypeci – opisani mniej lub bardziej szczegółowo – są głównymi bohaterami tej książki. Dzięki nim poznajemy prywatną, osobistą (przez co bardziej tragiczną) relację z atomowego piekła.

O północy w Czarnobylu pokazuje jak absurdalnym tworem było ZSRR pogrążone w biurokracji, korupcji i dezinformacji, które przyczyniły się do tragedii. Autor szczegółowo, krok po kroku zrelacjonował awarię, która mogła nigdy się nie zdarzyć. Zawinił element ludzki, ale czy na pewno chodzi tutaj o operatorów elektrowni? Higginbotham opisał dramatyczną, pełną heroizmu walkę o ocalenie przed katastrofą ekologiczną, która pochłonęłaby ogromną część Europy. Poświęcenie fizyków, lekarzy, żołnierzy, strażaków i górników miało ocalić miliony istnień, jednak większość ich działań, na skutek absurdalnych rozkazów, była nieprzemyślana, chaotyczna i w wielu przypadkach całkowicie bezużyteczna. Setki (o ile nie tysiące) ludzi zostały narażone na śmiertelne promieniowanie, a to wszystko po nic. Bitwa o Czarnobyl została odarta z mitu – pozostał obraz brzemiennej w skutkach dezinformacji i dezintegracji.

O północy w Czarnobylu jest niezwykle rzetelnym i szczegółowym zbiorem relacji z jednej z największych tragedii nowoczesnej Europy. Jeżeli poszukujecie pasjonującej lektury w tym temacie, takiej od której nie będziecie potrafili się oderwać – to pozycja dla Was. Reportaż Higginbothama to niezwykle wciągająca lektura dla każdego, kto chciałby poznać szczegóły katastrofy w Czarnobylu –  dokładnie i drobiazgowo, ale bez naukowego bełkotu i teorii spiskowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *