#książki, #book, #recenzja

Szczypta magii

Tytuł: Szczypta magii

Autor: Michelle Harrison

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2020

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Wronoskał, gdzie mieszkają od dzieciństwa Cherlie, Betty i Fliss, jest dla nich niczym wznoszące się na pobliskiej wyspie więzienie. Zajmujący niemal całą Skruchę gmach z posępną wieżą kryje nie jedną tajemnicę. Otaczające go mokradła oraz dwie inne wyspy – Udręka i Lament – też nie napełniają dziewcząt optymizmem. A one marzą o przygodzie, podróżach, piaszczystych plażach!
Cóż, kiedy na Wronoskale trzyma je potężne przekleństwo, rzucone wieki temu na ich rodzinę. Nadciągająca wraz z krakaniem wron kara za opuszczenie jego granic będzie okrutna.
Czy Charlie, Betty i Fliss zdołają przełamać klątwę? Czy pomoże im w tym uwięziona w lusterku, matrioszkach i starym sakwojażu Buni magia? Czy siostrom Wspacznym uda się umknąć przed prześladującym ich rodzinę pechem? I kim była Sorsha Ciernioczar, której imienia na mokradłach nie odważy się wymówić największy nawet śmiałek?

 

Magicznie i klasycznie

Co jakiś czas dopada mnie zryw czytelniczy i nawet wtedy, gdy trafiam na świetne pozycje, lubię zresetować się przy powieści dla młodszych czytelników. Dobrze jest wiedzieć, co w trawie piszczy w tym gatunku, bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy ta wiedza może się przydać. A poza tym, zawsze miło jest poczuć jakby się miało lat trzynaście a nie trzydzieści.

Wydawnictwo Literackie po raz kolejny nie zawiodło oczekiwań i wydało książkę, która moje wewnętrzne dziecko porwała bez reszty. Szczypta magii to bardzo klasyczna powieść przygodowa, o spełnianiu marzeń, ale bardziej jednak o tym, że rzeczywistość te marzenia weryfikuje: to, czego pragnęliśmy, nie zawsze okazuje się nie być tym, czego naprawdę chcemy. Pod względem złożoności oraz fabuły powieść Michelle Harrison jest odpowiedniejszą lekturą raczej dla młodszych nastolatków, niż kilkuletnich dzieci. Świat przedstawiony jest bardzo baśniowy, ale jest to baśniowość, która posiada ciemną i bezwzględną stronę.

Ogromną zaletą jest znakomity przekład Łukasza Małeckiego, który stara się maksymalnie oddać nastrój i charakter powieści. Językowo i fabularnie nie jest to pozycja, która może zaskoczyć dorosłego czytelnika, ale dla nieco młodszych wydaje się jak najbardziej odpowiednia.
Magia magią i baśniowość baśniowością, na nic by się to zdało, gdyby powieść Harrison nie niosła za sobą żadnego przesłania. Oprócz tego, że nasze marzenia, czasami okazują się być chybione, czytelnik otrzymuje historię o odkupieniu win. Dobremu człowiekowi zdarza się popełniać błędy, a złoczyńcę stać czasem na szlachetny gest. Każdy jest kowalem swojego losu i ani rodzina, ani środowisko, ani sytuacja, w której się znajdujemy nie muszą predestynować nas do czynienia krzywdy innym.
Szczypta magii oprócz baśniowej historii, okazała się niezwykle mądrą i wartościową lekturą, w której dobro i zło splatają się ze sobą, pokazując, że w świecie niewiele jest rzeczy i osób jednoznacznych, a przyjaźń i siostrzana więź są w stanie stawić czoła najstraszniejszej klątwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *