#książki, #book, #recenzja

Mur duchów

Tytuł: Mur duchów

Autor: Sarah Moss

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Rok wydania: 2020

 

 

Opis ze strony wydawnictwa:

Ojciec Silvie jest kierowcą autobusu, ale jego prawdziwa pasja to historia Wielkiej Brytanii. W trakcie letniego urlopu zabiera żonę i nastoletnią Silvie na obóz antropologiczny, którego uczestnicy odtwarzają życie w epoce żelaza wraz ze wszystkimi niedogodnościami. Obóz ma charakter naukowy, jednak zaciętość i bezkompromisowy charakter ojca Silvie sprawiają, że przeradza się on w spektakl dominacji mężczyzny nad rodziną. Pasja staje się obsesją, która prowadzi do ślepej wiary w konieczność praktykowania dawnych rytuałów, nawet za cenę ludzkiego życia.

Sarah Moss powraca do tematu rodzicielstwa, odkrywając jego mroczną stronę oraz wciąż niesłabnącą siłę patriarchatu. Bezradność ofiar miesza się z ich niewypowiedzianym pragnieniem buntu. A pytanie o sprawiedliwość rozbrzmiewa na równi z uznaniem dla literackiego talentu Moss.

Zapisane we krwi

Ile pierwotnych cech składa się na naszą osobowość? Czy człowiek jest nośnikiem historii, nawet tej odległej? Czy skłonność do okrucieństwa i uległość są wpisane w nasz kod genetyczny i tylko czekają, by ukazać się, gdy tylko nadarzą się sprzyjające warunki? O najbardziej pierwotnych instynktach możemy przeczytać w najnowszej powieści Sarah Moss.

Mur duchów zaczyna się od pozornie niewinnych zajęć plenerowych, które mają przybliżyć życie ludzi z epoki żelaza. Jednak bardzo szybko okazuje się, że oprócz rezygnacji z wygód i zdobyczy technologicznych, życia na łonie natury i czerpania z niego pożywienia, na pierwszy plan wysuwają się inne elementy plemiennej codzienności – agresja, bezwzględne narzucanie innym swojej woli, patriarchat, nakręcająca się spirala okrucieństwa. Jak to możliwe, że żyjąc we współczesnym świecie, przy odpowiednich warunkach tak szybko zaczynają nami rządzić najbardziej prymitywne instynkty? Sarah Moss hipnotyzuje czytelnika i nie pozwala mu odłożyć powieści choćby na moment. Nerwowość narasta z każdym kolejnym akapitem, napięcie pomiędzy bohaterami nasila się wraz z rozwojem wydarzeń. Od pierwszych stron wyczuwalne jest zbliżanie się nieuchronnego zła, czegoś przed czym nie sposób się obronić.

Mur duchów nie zawiera metafor i ozdobników, a jednak jest w stylu Moss coś, co przykuwa uwagę. To ogromny talent by w tak niewielkiej powieści upchnąć ogromny ładunek emocjonalny i sprawić, by czytelnik wielokrotnie musiał zatrzymać się na moment, by przemyśleć kolejne problemy poruszone przez autorkę. Moss nie szantażuje emocjonalnie czytelników, a przemoc w jej wykonaniu jest przerażająco naturalna. Jej najnowsza powieść jest nieodkładalna i od pierwszych zdań sprawia, że ciągle chcemy więcej i więcej. Autorka potrafi przedstawić problem człowieczeństwa w zupełnie nowym świetle. Chociaż o kontakcie człowieka z naturą pisano już wiele razy, to jednak oryginalne jest uwypuklenie tego, ile człowieczeństwa jest w naszej naturze. A może nasza natura wcale nie jest tak człowiecza, jak myślimy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *