#książki, #book, #recenzja

Ciekawe czasy

 

 

Tytuł: Ciekawe czasy

Autor: Naoise Dolan

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2021

Opis wydawcy:

“Ciekawe czasy” to napisana z wielkim polotem i pazurem historia uczuciowego trójkąta pomiędzy Avą, Edith i Julianem. To też ogromnie złożony portret epoki późnego kapitalizmu, gdzie wszelkiej maści podziały mają się więcej niż świetnie, a o naszych życiowych wyborach nadal decydują płeć, pieniądze i status społeczny. Naoise Dolan jest tym literackim głosem, na który tak długo czekaliśmy – starczy wspomnieć, że “Ciekawe czasy” wzbudziły wielki zachwyt samej Zadie Smith! W powieści Dolan niczym w lustrze odbijają się wszystkie nasze dzisiejsze lęki i neurozy, to fenomenalny i ogromnie przenikliwy obraz współczesności.

 

Na miarę naszych czasów

Nie lubię czytać romansów, ale nigdy w sumie nie zastanawiałam się dlaczego. Być może zawsze podświadomie irytowało mnie oderwanie takich historii od rzeczywistości – wielkie dramaty, bardzo nietypowe zbiegi wydarzeń, malownicze okoliczności – na pierwszy rzut oka widać, że to wszystko jest grubymi nićmi szyte. Czy da się napisać romans bez całej tej mdłej otoczki? Okazuje się, że się da, ale efekt jest naprawdę zaskakujący.

Naoise Dolan szasta ironią i ciętym dowcipem na prawo i lewo, obnaża wiele niewygodnych i przemilczanych tematów, dla których nie ma miejsca w typowym romansie. Spotkałam się z opiniami, że Ciekawe czasy są powieścią feministyczną, ale sama mogłabym to powiedzieć o niej tylko z lekkim przekąsem. Główna bohaterka to kobieta bez perspektyw i ambicji. Lubi wygodne życie, ale ono niestety dość drogo kosztuje, więc kiedy na jej drodze pojawia się ktoś, kto zamierza za to wszystko płacić, Ava nie ma większych oporów, by skorzystać z nadarzającej się okazji.

Układ jest czysty. Nikt nikogo nie oszukuje. Nie ma mowy o przemocy emocjonalnej, finansowej. Człowiek z zaciekawieniem obserwuje parę zblazowanych, wypranych z emocji bohaterów, którzy doceniają proste i wygodne rozwiązania. Dolan dość jasno przedstawiła wyrachowanie głównej bohaterki, a jednocześnie nie zrobiła z niej szwarccharakteru. To jedna z niewielu historii, w której ani z utrzymanki, ani z utrzymującego nie zrobiono cierpiętnika.

Naoise Dolan w sposób ironiczny wielokrotnie podsumowuje współczesne społeczne mechanizmy i dla samych jej spostrzeżeń warto sięgnąć po jej powieść. Nie spodziewajcie się jednak klasycznej historii miłosnej, bo tego na pewno w Ciekawych czasach nie znajdziecie. W każdej epoce kochankowie zmagali się z jakimiś przeciwnościami losu, a w przypadku naszego pokolenia będzie to lęk przed zaangażowaniem przyprawiony sporą dawką wygodnictwa, ale spokojnie – znajdzie się też miejsce na głębsze uczucia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.