#książki, #book, #recenzja

Ulica Nadbrzeżna/ Cudowny czwartek

Tytuł: Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Autor: John Steinbeck

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2022

 

Opis wydawcy:

Ulica Nadbrzeżna położona w ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey jest domem “dziwek, alfonsów, szulerów”, ale wystarczy spojrzeć na nich z innej perspektywy, by uznać, że to “święte, aniołowie, męczennicy i błogosławieni”. Wśród nich żyją Henry, malarz zbierający kawałki drewna, by zbudować łódź, Lee Chong – właściciel niewielkiego sklepu, w którym jest wszystko, i Doktor z laboratorium biologicznego, doglądający chorych i leczący nieszczęśliwe dusze.
To zaledwie kilka budynków, ale ludzie i historie, które skrywa ulica, emanują miłością, ciepłem, zrozumieniem i przywracają wiarę w proste wartości.
W Monterey, mieszkańcy nazywają Cudownym Czwartkiem każdy dzień po Kiepskiej Środzie, która zwyczajnie do najbardziej udanych nie należy.
W “Cudownym Czwartku” powracamy do znanych, a także nowych mieszkańców dzielnicy tuż po drugiej wojnie światowej.

 

Z życia ulicy Nadbrzeżnej

Po przeczytaniu Ulicy Nadbrzeżnej i Cudownego Czwartku dochodzę do wniosku, że nikt tak pięknie nie potrafi pisać o niczym jak Steinbeck. Autor zwykle kojarzony z poważnymi dziełami (arcydziełami) dotykającymi biedy i społecznej niesprawiedliwości, tym razem podszedł do tematu w zupełnie inny sposób.

Historie z ulicy Nadbrzeżnej to ciepłe i zabawne opowieści o beztroskich bezdomnych, wiecznie popadających w kłopoty, miłych i uczynnych prostytutkach, prostodusznym doktorze oraz pozostałych mieszkańcach dzielnicy Monterey. Gdyby nie wyczuwalny męski sznyt i bardziej rozbudowana męska perspektywa, można by te powieści przypisać twórczości Fannie Flagg, która równie dobrze potrafi oddać małe społeczności i ich codzienne życie.

Ulica Nadbrzeżna jest wyidealizowanym – a momentami nawet poetyckim – spojrzeniem na życie ludzi z marginesu społecznego. W tej historii wszyscy posiadają niewiele, borykają się z różnymi przeciwnościami losu, ale bohaterów łączą silne przyjaźnie i ogromna doza wzajemnego zrozumienia. Przebywanie z nimi jest po prostu przyjemne, bo miło jest od czasu do czasu ogrzać się w ciepełku pozytywnych relacji międzyludzkich.

Chociaż Ulica Nadbrzeżna i Cudowny Czwartek nie obfitują w wartką akcję czy twisty fabularne, to losy bohaterów śledzi się z prawdziwą przyjemnością. Chociaż Steinbeck w swoich pozostałych powieściach skupiał się na krzywdzie, wykorzystywaniu najbiedniejszych warstw społecznych, to w przypadku historii z ulicy Nadbrzeżnej należy spodziewać się o wiele lżejszego klimatu, bohaterów budzących sympatię i sytuacji, które niejednokrotnie wywołają uśmiech na twarzy czytelnika.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.